Dr ANDRZEJ KACZOROWSKI – HIPNOLOG - HIPNOTERAPEUTA

 

 

Dr Andrzej Kaczorowski, najbardziej znany polski hipnolog -  hipnoterapeuta: Hipnoza jest jedną z najciekawszych metod relaksu i terapii. Dzięki wprowadzeniu organizmu pacjenta w stan koncentracji na sobie, można wzmocnić w nim wszystkie siły, które pomogą mu zdrowo żyć, łatwo kontaktować się z ludźmi i bez strachu uczyć się nowych rzeczy. Odpowiednio zastosowane afirmacje hipnotyczne wyzwalają w pacjentach optymizm, pogodne spojrzenie na przyszłość, ułatwiają wyznaczenie sobie wymarzonych celów życiowych. Nie obciążone nawykowymi lękami myślenie daje nam do wyboru znacznie większy wachlarz możliwości, które do tej pory ukrywała nasza psychika. Hipnoza jest terapią całkowicie bezpieczną. Aby obalić ponure mity, które dzięki literaturze i filmom o niej krążą, często zapraszam pacjentów na pokazy, gdzie demonstruję hipnozę estradową połączoną z terapeutyczną. Hipnoza jest stanem sztucznie wywołanego snu za zgodą pacjenta. Głównymi zasadami prawidłowej terapii hipnotycznej jest zaufanie i współpraca między pacjentem i terapeutą. Zaufanie do umiejętności hipnoterapeuty i współpraca w dochodzeniu do zdrowia. Przez kilkanaście lat przeprowadzania seansów wypracowałem wiele autorskich, własnych metod leczniczych. Każdą terapię dostosowuję do konkretnego pacjenta lub schorzenia, na które cierpi. Pobudza samoregulację organizmu poprzez wzmocnienie odporności psychicznej i korekcję zdrowia poprzez wpływ psychologiczny.

Dr Andrzej Kaczorowski

 HIPNOTERAPIA

 

 

 

Informacje dla pacjenta

 

 

Hipnoza to sztuczny sen, wywołany z pomocą hipnotyzera i za zgodą pacjenta. Przed każdym seansem  objaśniamy pacjentowi, co się będzie z nim działo i co ja będę robił. Jak to się dzisiaj mówi: jest to wspólnie ustalony kontakt z warunkami przyjętymi przez obie strony. Pacjent wybiera sobie dogodną pozycje, kiedy wie, że przez dłuższy czas nie będzie mógł się poruszać. Zakres i intensywność różnych stanów świadomości jest olbrzymia i w większości nie zbadana. Hipnoza jest jednym z takich stanów – na granicy między jawą i snem. Umożliwia przywołanie obu tych stanów, co oznacza, że w seansie hipnotycznego snu jednakowo są zaangażowane świadomość, podświadomość, porządek i chaos. Wszystko to daje twórczy rezultat w rozwiązywaniu wielu problemów psychicznych i zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku chorób psychosomatycznych i obniżonej odporności psychicznej.

 

 

 

 

 

Za stan naszej energii psychicznej odpowiadają konkretne fale mózgowe

Fale beta – to pełna świadomość, pobudzone zmysły i ożywienie, odbieramy wtedy wiele bodźców z otoczenia. W tym stanie żyjemy, pracujemy, uczymy się.

Fale alfa – to odprężenie, spowolnienie, relaks, koncentracja na własnym wnętrzu, to podatność na większość odmiennych stanów świadomości. W stanie alfa wywołujemy wizualizacje – wyobrażenia o przyjemnym miejscu relaksu i ciało odpręża się. Zmienia się plastyka ciała.

Fale theta – to fale przejścia od snu do jawy (dłuższe lub krótsze momenty zasypiania i przebudzenia). W tym czasie umysł jest podatny na przyjmowanie sugestii. Umysł jest odprężony, zmienia się jego plastyka i mamy dostęp do naszych myśli i emocji.

Fale delta – to już głęboki regenerujący sen. Sztuczny sen hipnotyczny wywołuje się poprzez aktywizowanie fal mózgowych alfa. Stan delta nie jest potrzebny dla terapii. W stanie snu fizjologicznego nie można przeprowadzać żadnej terapii, można jedynie odpocząć.

 

W stanie hipnozy umysł jakby podlega rozdziałowi (dysocjacja): racjonalna lewa półkula słucha poleceń terapeuty i „układa je”, prawa półkula poszukuje rozwiązań symbolicznych, różnych skojarzeń, możliwości nietypowego rozwiązania, bez nawykowego myślenia, przyzwyczajeń, „leniwego” chodzenia na skróty. Prawa półkula poddaje nam idee bardziej twórcze, bardziej dla nas nietypowe i nowatorskie. Oddala nas, bowiem strach, który podpowiada logika, w dużej mierze bazująca na wypróbowanych standardach. Hipnoza sama w sobie jest stanem bardzo twórczym, odkrywa różne ścieżki, które w stanie alfa można rozważać a nawet realizować (pisać, rysować, planować).

Najlepsze rezultaty w trakcie seansu hipnozy osiągamy poprzez stworzenie warunków do samoregulacji centralnego układu nerwowego (CUN) i samoodnowienia energetycznych zapasów. Za pomocą hipnozy można bardzo szybko regulować straty energetyczne organizmu i likwidować przewlekłe zmęczenie. Pobudzenie samoregulacji podwyższa efekty przerabiania i przyswajania informacji w czasie niedoboru czasu pracy z uczniami i studentami w nauce języków obcych i innych nauk.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dr Andrzej Kaczorowski hipnolog  - hipnoterapeuta

Andrzej Kaczorowski od wielu lat zajmuje się wieloma rodzajami hipnozy, którą łączy z duchowym uzdrawianiem, i innymi metodami terapeutycznymi. Od kilku lat upowszechnia terapię autorską – „Most Energetyczny”. Są to seanse hipnozy zbiorowej, w czasie których w odmiennym stanie świadomości uczestnicy otrzymują potężną dawkę energii witalnej i zdrowotnej.
Inną terapią autorską jest imagoterapia. W czasie hipnotycznego  snu pobudzam sferę duchową pacjenta, uczuć wyższych, wyobrażeń z dzieciństwa. Andrzej Kaczorowski z wykształcenia jest psychologiem, doktorem medycyny naturalnej, doktorem teologii. Tytuł doktora medycyny naturalnej uzyskał w Instytucie Psychologii w Riazaniu w Rosji, zaś tytuł doktora teologii otrzymał na Uniwersytecie Ezoteryki – seminarium Teologiczne w Uniwersum City w USA. W 1997 roku otrzymał tytuł doktora nauk duchowych-praktyk spirytualnych, nadany przez Instytut Medycyny Naturalnej w USA. Jest propagatorem medycyny alternatywnej, twórcą autorskiej metody imagoterapii (z wykorzystaniem doświadczeń duchowych samych pacjentów), przeprowadza seanse hipnozy regresywnej i progresywnej (podczas sztucznie wywołanego snu cofanie pamięci w przeszłość i w przyszłość). Jest absolwentem Moskiewskiej Szkoły Hipnozy w Moskwie (2001/ 2003) ze specjalnością hipnologia sportu i pedagogika medycyny ludowej, jak również Uniwersytetu Pedagogicznego imieniem Nadieżny Krupskiej w Moskwie specjalność Psychologia.  . Ponadto jest absolwentem wielu znanych ośrodków uzdrawiania w kraju i za granicą, gdzie również szkoli się w innych metodach hipnozy i autohipnozy oraz teorii psychoanalitycznej terapii, hipnozy ericksonowskiej, szczególnie na podstawie dokonań Instytutu Medycyny w Charkowie, Niezależnego Zrzeszenia Psychoterapeutów na Ukrainie, Włoskiego Instytutu Psychologii Niewerbalnej-Hipnozy Dynamicznej, jak również Polskiego Instytutu Neurolingwistycznego Programowania w Warszawie. Połączenie wielu metod hipnozy, technik uzdrawiania duchowego oraz psychoanalizy daje interesujące efekty terapeutyczne i wywiera zbawienny wpływ na psychikę pacjentów.

Jest członkiem największej światowej federacji zrzeszającej uzdrowicieli NSFH of Poland oraz członkiem Polskiego Towarzystwa Antropozoicznego. W lutym 2000 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa w dziedzinie leczenia i duchowego uzdrawiani wydany przez Światową Akademię Nauk Duchowego Uzdrawiania. Jest przewodniczącym Dolnośląskiej Izby Uzdrowicielskiej we Wrocławiu. Wcześniejsze wykształcenie inżynieryjno - ekonomiczne i pedagogiczne były związane z pracą w administracji, która była początkiem jego doświadczeń w pracy z ludźmi potrzebującymi pomocy. Za aktywność społeczną i zawodową otrzymał wiele dyplomów, podziękowań i odznaczeń. Zwłaszcza w okresie transformacji ekonomicznej w kraju. Współpracuje z żoną dr Zofią Górnicką Kaczorowską, lekarzem medycyny ogólnej, homeopatą, irydologiem oraz innymi Gabinetami Lekarskimi i Gabinetami Medycyny Naturalnej. Jego wiedza i nauki hipnozy u najlepszych nauczycieli za granicą, w kraju, a szczególnie w Rosji pozwala mu osiągać sukcesy nie tylko w efektach terapeutycznych w hipnoterapii, ale również w wykorzystaniu hipnozy w innych dziedzinach, a szczególnie w polityce, reklamie, kryminalistyce, nauce i medycynie, psychoterapii, uzdrawianiu duchowym, doświadczeniach metod dotychczas nieznanych, parapsychologicznych, a nawet w tzw. pokazach estradowych, na których dr Andrzej Kaczorowski demonstruje dotychczas nieznane techniki i tajniki hipnozy estradowej w celach zabawowych, jak zbiorowe seanse uzdrawiające w połączeniu z uzdrawianiem duchowym, przekazem energii w którym uczestniczą współpracujący z nim terapeuci asystenci. Przeprowadza seanse indywidualne i zbiorowe.

Andrzej Kaczorowski współpracuje ze swoją żoną Zofią Górnicką-Kaczorowską, która jest lekarzem medycyny. Wspólnie wyznają zasadę, że medycyna jest jedna i należy korzystać z całej jej skarbnicy, by pomagać ludziom chorym. Długoletnia praca na samodzielnych stanowiskach kierowniczych, a szczególnie praca w Administracji, gdzie pracował z ludźmi, ułatwia terapeucie zrozumienie problemów współczesnego człowieka.

 

Jedyny terapeuta o Polsce, który demonstruje publiczne pokazy hipnozy terapeutycznej oraz hipnozy estradowej, dotychczas nieznanych technik hipnozy, w celu obalenia mitów o hipnozie, nieprawdziwych stereotypów i fikcji. Znajduje się w czołówce najlepszych, nie tylko w Polsce ale i na świecie. Od 10 lat w  wielu plebiscytach znajduje się na pierwszym miejscu. Jego dotychczasowa wiedza z zakresu praktyk duchowych oraz medycyny naturalnej pozwala mu docierać do podświadomości w regresji reinkarnacyjnej, w celach terapeutycznych oraz poznawczych. Prowadzi Kursy i szkolenia z zakresu hipnozy terapeutycznej dla terapeutów, lekarzy i psychologów.

 

Dr Andrzej Kaczorowski jest autorem książki "Hipnoza i sen" wydanej w 2002 roku oraz wielu artykułów i publikacji o hipnozie i odmiennych stanach świadomości oraz medycyny naturalnej (dotychczas ok. 300). Jest autorem filmów o hipnozie, pt. „Hipnoza, optymizm i zdrowie” wyprodukowany przez: Wytw. Filmów Dok. w Łodzi, w 2002 roku, "Hypnosis", prod. Wytw. Filmów we Wrocławiu, w 2004r. oraz nagrania kaset „Autohipnoza? z 2001 roku. Jest bohaterem i uczestnikiem wielu filmów o hipnozie i programów telewizyjnych: (TVN) "Nie do wiary" - "Linia Życia", "Rozmowy w toku" - "Uzdrowiciele", (Polsat) "Hipnoryzer", Program "Bar" "Raport Specjalny" - "Diagnoza" i inne. A także pokazów prezentacji radiowych. Więcej informacji o dr Andrzeju Kaczorowskim można przeczytać w encyklopedii leksykonu Who is Who, najpopularniejszych osobistości w Polsce.

 

"W rękach dobrego hipnotyzera hipnoza to wspaniałe narzędzie. Można jej używać do leczenia, wspomagania leczenia, rozwijania zdolności paranormalnych: na przykład jasnowidzenia w hipnozie, pisma automatycznego. Można w ten sposób odnajdować zaginione osoby, przedmioty, śledzić stan zdrowia innych ludzi. Można starać się przewidzieć własną przyszłość. Takie możliwości kryje nasza podświadomość, w stanie jaźni nie mamy możliwości wglądu w ten tajemniczy skarbiec naszego mózgu. To wszystko tak bardzo pociąga mnie w hipnozie" -mówi Andrzej Kaczorowski.

Wykształcenie, wiedza, praktyka w dziedzinie praktyk duchowych technik terapeutycznych, ogromne doświadczenie w uprawianiu wszystkich technik hipnozy, pomagają mu w pracy z ludźmi, szczególnie w terapii pacjentów zagubionych w dzisiejszych ciężkich czasach.

"Sytuacja społeczna w Polsce nie sprzyja zdrowiu psychicznemu. Stresy wywołane bezrobociem, bankructwem, brakiem nadziei i perspektyw życiowych, rozpadem tradycyjnej rodziny odbijają się na psychice człowieka. Coraz częściej przychodzą do mnie ludzie w depresji, załamani, z myślami samobójczymi "- mówi wrocławski hipnoterapeuta. ;, Wrażliwa psychika człowieka nie zawsze wytrzymuje tempo życia. Pojawiają się stres i psychiczne załamanie, depresje, ucieczka w alkohol, narkotyki, hazard. Przede wszystkim jednak długotrwały stres prowadzi do chorób psychosomatycznych, zatracenia równowagi w pracy układów i narządów w organizmie, rozregulowania wydzielania hormonów, które kontrolują wszystkie funkcje ciała".

Hipnoza jest metodą znaną od tysięcy lat, posługiwali się nią już prehistoryczni szamani i egipscy kapłani. Współcześnie stosowana jest przez lekarzy, w wielu krajach świata uznawana jest od wielu lat za dziedzinę kliniczną. "Uzdrawianie naturalne za pomocą działania na psychikę wywodzi się ze starych tradycji medycznych uważających, że życie jest czymś więcej niż formą czysto fizyczną. Ważne jest, iż tego typu terapia bierze pod uwagę indywidualne życie wewnętrzne pacjenta i zależy od wyznawanego przez niego światopoglądu. Leczenie duchowe to oddziaływanie na psychikę. To nieco inne podejście, niż stosowane w medycynie akademickiej, która najczęściej zajmuje się leczeniem samego ciała i skutków a nie przyczyn choroby. Drogą duchową, jaką stosuje hipnoza, uzyskujemy wyleczenie duszy i ciała."- opowiada Andrzej Kaczorowski.

O popularności O popularności terapeuty świadczy pokaźna ilość artykułów w prasie i występów w programach telewizyjnych, oraz wiele podziękowań indywidualnych i wpisów do księgi podziękowań za uzdrowienia. Gazety bardzo często piszą o jego sukcesach. W 2000 i w 2001 roku znalazł się w czołówce listy najskuteczniejszych polskich uzdrowicieli. Od kilku lat jest jedynym wymienianym hipnoterapeutą na liście stu najlepszych polskich uzdrowicieli. Biografia dr Andrzeja Kaczorowskiego znajduje się w encyklopedii Błękitnej Serii Who is Who Hubnera, wśród biografii najbardziej znaczących osobistości.

 

Hipnoza pozwala nawiązać zdrowy i odważny kontakt z naturą i nowymi zjawiskami Hipnoza jest terapią całkowicie bezpieczną. Aby obalić ponure mity, które dzięki literaturze i filmom o niej krążą , dr Andrzej Kaczorowski często zaprasza na pokazy Medycyny Naturalnej, gdzie demonstruje hipnozę estradową połączoną z terapeutyczną, w celach poznawczych. Hipnoza jest stanem sztucznie wywołanego snu za zgodą pacjenta. Głównymi zasadami prawidłowej terapii hipnotycznej jest zaufanie i współpraca między pacjentem i terapeutą. Przez kilkanaście lat przeprowadzania seansów, dr Andrzej Kaczorowski wypracował wiele autorskich, własnych metod terapeutycznych. Każdą terapię dostosowując do konkretnego pacjenta, schorzenia i problemu. Potrafi on znakomicie zorganizować terapię i wydobyć problem z  podświadomości. Hipnoza, która stosuje, jest znakomitym narzędziem w leczeniu nałogów, zaburzeń odżywiania (bulimii, anoreksji, otyłości). Jego zabiegi pomagają wzmocnić pamięć i koncentrację, usuwają blokady emocjonalne i poznawcze, co dzieciom i młodzieży pomaga lepiej się uczyć                                                             

Nie należy obawiać się hipnozy. Pokutujące o niej stereotypy, rodem z horrorów i powieści grozy, to tylko fantastyczny wymysł artystów. Hipnoza to sztucznie wywołany sen za zgodą pacjenta. To umowa między terapeutą i pacjentem, oparta na zaufaniu i wiedzy. Warto też dodać, że nasza psychika uzbrojona jest w bariery ochronne, które nie pozwolą czynić na niej szkodliwych eksperymentów.

"Do tej pory pokutują stereotypy i nieprawdziwe informacje o hipnozie, powiązane z magią i sztuczkami estradowymi. Pacjenci boją się, że będą na łasce hipnoterapeuty, że zdradzą jakieś wstydliwe sekrety. Tak jednak nie jest. Hipnoterapeuta nie może zmusić nikogo do działania wbrew swojej woli. Organizm ludzki ma wystarczająco dobre mechanizmy obronne, aby nikt obcy go nie zniewolił. A wstydliwe sekrety czasami trzeba zdradzić, żeby uwolnić się od zmór przeszłości. Pacjent uświadamia je sobie sam, znajduje przyczynę swoich lęków, nerwic, zahamowań, kłopotów bieżących. Uświadomienie źródła lęków pozwala łatwiej i chętniej podejmować wyzwania przyszłości, ale przede wszystkim pozwala leczyć choroby psychosomatyczne"- wyjaśnia dr Andrzej Kaczorowski

Andrzej Kaczorowski zajmuje się też wyzwalaniem od nałogów: alkoholizmu, narkomanii, kleptomanii, seksomanii, hazardu. Coraz częściej pomaga odzyskać zdrowie cierpiącym na zaburzenia odżywiania: anoreksję, bulimię, otyłość.
Sugestia hipnotyczna polega na przekazywaniu hipnotyzowanej osobie pewnych wskazań, poleceń, sugestii i afirmacji zdrowotnych. Podczas hipnozy pacjent nie reaguje na bodźce zewnętrzne, skupia się na własnym wnętrzu, oddechu, pracy serca, rytmie pulsu, staje się bardziej podatny na polecenia i wskazówki hipnotyzera.

"Najłatwiej hipnotyzuje się ludzi otwartych, mocno stojących na ziemi np. aktorów, przedsiębiorców, dziennikarzy. Na hipnozę podatni są jednak wszyscy ludzie, jedni wchodzą w nią głębiej, inni płyciej. Niezależnie od tego, jak głęboki jest ów sztuczny sen, jego działanie terapeutyczne przebiega podobnie i jest równie skuteczne".

Zadano mi pytanie: „Czy seans hipnozy to placebo?”. Co to jest placebo? To naturalny preparat, który przypomina prawdziwy. Za placebo można uznać wszystko, np. talizman, krzyż, obraz święty oraz obrzędy religijne, to co uruchamia wiarę i powoduje zmiany psychofizjologiczne organizmu. Hipnoza także może być działaniem placebo. Trwale pobudza wiarę w siebie samego, ale również zmusza człowieka do szukania swojego prywatnego wariantu życia.

 

podpis: Wywiad z pacjentem

 

Po seansach u Andrzeja Kaczorowskiego wszyscy czują się lepiej, pogodniej myślą o swojej przyszłości, łatwiej radzą sobie z kłopotami – po prostu zaczynają rozumieć potrzeby swojej duszy i ciała. Gdy dusza odzyskuje równowagę – to także ciało zaczyna być zdrowsze. Nie jest już potrzebna ucieczka w obżarstwo, seks, hazard, alkohol.

 

"Umysł ludzki ma wielkie możliwości. Poprzez hipnozę docieram do tego, co je hamuje. Wracam na przykład da chwil z wczesnego dzieciństwa, niewyobrażalnie wczesnego np. gdy podczas porodu położna upuszcza niemowlę. Szukam w ten sposób przyczyn dolegliwości” - mówi wrocławski hipnoterapeuta - "Nie ma ludzi odpornych na hipnozę. To jak sen. Bez snu nie można przecież żyć! W hipnozie nasz umysł jest w stanie teta, pomiędzy snem a czuwaniem. Możliwy jest wtedy powrót do przeszłych sytuacji, odreagowanie negatywnych emocji, przekazanie leczących sugestii i oczyszczenie naszego umysłu" - uważa uzdrowiciel.

 

Stale śledzi rozwój medycyny holistycznej i komplementarnej. Zapoznaje się z nowymi, alternatywnymi sposobami leczenia, a poparta współpracą z lekarzami praca pozwala niezwykle dokładnie przestudiować, a co za tym idzie, pomóc każdemu zgłaszającemu się do niego pacjentowi. Andrzej Kaczorowski zajmuje się również seansami głębokiej hipnozy, somnambulizmem. W terapii stosuje zarówno regresję wieku (cofanie do lat młodości, dzieciństwa, łona matki), regresję reinkarnacyjną (odtwarzanie wspomnień z poprzednich wcieleń), jak i progresję wieku, czyli jasnowidzenie w hipnozie, wychodzenie w przyszłość.  

Zdjęcie obok nr 3; podpis: Andrzej Kaczorowski z żoną Zofią

 

Wrocławski hipnoterapeuta współpracuje ściśle z lekarzami, przede wszystkim ze swoją żoną Zofią Górnicką-Kaczorowską, lekarzem medycyny ogólnej, irydologiem i homeopatą.

 

 

                                                                                                                                                                                                                                     

 

 

 

 

 

"Pacjenci w depresji, nękani lękami powinni często wrócić do jakiegoś koszmaru z wczesnego dzieciństwa. Z moich doświadczeń wiem, że najwięcej traumatycznych przeżyć powstaje od momentu urodzenia do piętnastego roku życia. W hipnozie ponownie trzeba przejść i przeżyć, a potem zracjonalizować trudne przeżycie. To dla pacjenta straszne emocje, ale z dystansu czasowego i z obecnymi doświadczeniami już patrzy inaczej i łatwiej potrafi sobie z nim poradzić. Powraca spokój i równowaga" - mówi Andrzej Kaczorowski - "Zdarza mi się cofać pacjentów w przeszłość aż poza czas urodzenia, do poprzednich wcieleń. Wydaje się, że te przeżycia z poprzednich naszych wcieleń mogą oddziaływać na nasze współczesne życie, dolegliwości, wywoływać choroby. Staram się nie polemizować na temat reinkarnacji, nie wygłaszać jakiś kategorycznych sądów Po prostu jestem świadkiem i obserwatorem tych przeżyć w hipnozie. Czuję satysfakcje, gdy takie wycieczki w czasie wpływają dobrze na psychikę pacjenta. I tak właśnie często się dzieje. Gdy pacjent jest u granic naszego wymiaru rzeczywistości, często widzi świetlisty tunel. Spotyka tam istotę utkaną z subtelnych energii, pełną ciepła i dobroci. Co ciekawe, nawet zdecydowani ateiści przypisują tej istocie anielskie cechy. Stosuje także progresję wieku, czyli wybieganie w przyszłość, np. jasnowidzenie w hipnozie. Nasza przyszłość jest budowana na fundamentach przeszłości. Bywa, że starsze osoby nic nie widzą i to być może oznaka rezygnacji, niedalekiej śmierci. Inni poznając swoja przyszłość i niesione przez nią zagrożenia, mogą ich uniknąć, pomóc sobie”.

Do Andrzeja Kaczorowskiego, wrocławskiego hipnoterapeuty, zgłaszają się ludzie z wieloma dolegliwościami. O jego skuteczności świadczy liczba podziękowań i częste wzmianki w prasie ogólnopolskiej. Dr Andrzej Kaczorowski od lat zajmuje się wyzwalaniem od nałogów: alkoholizmu, narkomanii, kleptomanii, seksomanii, hazardu. Coraz częściej przychodzą też pacjenci z zaburzeniami odżywiania: anoreksją, bulimią, otyłością. Hipnoza może pomóc w każdym z tych przypadków. Seanse hipnotyczne wyjaśniają przyczyny chorób, wspomagają leczenie i pozwalają pacjentowi na trwałe unormowanie wagi, zmianę nawyków żywieniowych i ruchowych oraz pozbycie się blokad natury psychologicznej. Od wielu lat dr Kaczorowski zajmuje się hipnozą i hipnoterapią w zakresie łagodzenia chorób psychosomatycznych, lęków, depresji, stresu, zaburzeń psychoseksualnych, oziębłości, bezsenności, napięcia emocjonalnego, nerwobólów, bólów fantomowych, zaparć, bruksizmu, moczenia nocnego itp. Andrzej Kaczorowski jest laureatem nagrody Grand Prix "Pronatura 2000". Jest znany z licznych wystąpień publicznych, telewizyjnych i radiowych oraz reportaży dotyczących medycyny naturalnej, hipnozy, hipnoterapii, psychoterapii, stanów odmiennej świadomości, duchowego leczenia i uzdrawiania.

Międzynarodowe Forum UFO. Od lewej: Andrzej Kaczorowski,  Leonid Bardijer i Janusz Zagórski

Występuje w telewizyjnym programie stacji TVN "Nie do wiary" i innych programach, wygłasza wykłady na sympozjach medycyny naturalnej, ale o jego skuteczności można się przekonać jedynie składając wizytę w gabinecie obecnie przy ulicy Małachowskiego 11, we Wrocławiu.
Podczas festiwali medycyny niekonwencjonalnej nie tylko opowiada o sensie i skuteczności hipnozy, ale i demonstruje jej możliwości. Czasami, żeby uwierzyć, trzeba zobaczyć ! To samo dotyczy tak nietypowej dziedziny, jaką jest weryfikacja na prawdomówność - pod wpływem hipnozy. Andrzej Kaczorowski jest związany z Międzynarodowym Forum UFO - jako ekspert badający w celach poznawczych i terapeutycznych - świadków kontaktu z innymi cywilizacjami oraz innego wymiaru.


O wrocławskim hipnotyzerze Andrzeju Kaczorowskim i jego sukcesach często piszą różne gazety: "Gwiazdy mówią", "Pani Domu", "Informator medyczny"; "Słowo Polskie", "Horoskop dla Ciebie", "Forum - Praca", "Twoje Imperium", "Halo Wrocław", "Konkrety", "Kulisy", "Wieczór Wrocławia", "Gazeta Domowa”, "Uzdrawiacz", "Gazeta Wrocławska", W 2000 i 2001 roku znalazł się na listach najskuteczniejszych polskich uzdrowicieli w pismach "Kulisy" i "Uzdrawiacz". W roku 2001 w rankingu pisma "Kulisy" (nr 2001/1) z tysiąca wybrano stu najlepszych uzdrowicieli polskich. Andrzej Kaczorowski znalazł się na pozycji 34, jako jedyny hipnotyzer. To wszystko świadczy o znaczącej renomie tego uzdrowiciela na terenie całej Polski i poza granicami kraju. Podobny ranking uzdrowicieli dolnośląskich przeprowadzony został w roku 2001 przez "Gazetę Wrocławską"  pod tytułem "Medycyna jest jedna". Tu hipnoterapeuta Andrzej Kaczorowski znalazł się na jednym z pierwszych miejsc!

 

 

Na stronie Andrzeja Kaczorowskiego znajdziesz wiele informacji ogólnych o terapeucie i hipnozie. Na koniec szczegółowo omówiono, jak hipnoza może pomóc w zaburzeniach seksualnych, leczeniu nałogów i nauce (koncentracji, pamięci). Na stronie internetowej www.ndw.v.pl możesz zobaczyć nieprawdopodobne wydarzenie  zarejestrowany na filmie telewizyjnym pt. „Linia życia” przez Strefę 11 „Nie Do Wiary” seans hipnotyczny, w czasie którego jeden z pacjentów Andrzeja Kaczorowskiego przekroczył barierę życia i śmierci!!! To się dzieje naprawdę i musisz to obejrzeć!!!

 

Terapia duszy w grupie

Andrzej Kaczorowski w trakcie jednego z wykładów.

Hipnoza wciąż kusi swoją tajemniczością. Dr Andrzej Kaczorowski prezentuje autorską, jedyną i pierwszą w Polsce, zbiorową terapię hipnotyczną zwaną „MOSTEM ENERGETYCZNYM”. Na czym to polega? Na zbiorowym wprowadzeniu w sztuczny sen o różnej głębokości. W czasie snu uczestnicy seansu zostają wzbogaceni i uzbrojeni w pozytywne afirmacje lecznicze. Dodatkowo ich podświadomość otrzymuje potężną porcję stymulacji bioenergoterapeutycznych, które pobudzają organizm do zharmonizowania pracy wszystkich organów wewnętrznych, wydzielania hormonów, wzmocnienia bariery ochronnej i psychiki. W czasie seansu każdy z nas jest bardziej podatny na działanie hipnotyzera i łatwiej przyjmuje pozytywne afirmacje.

 

 

 

 

 

 

Na seansach zbiorowych prezentuję też inne nieznane techniki hipnozy – mówi dr Kaczorowski. – Generalnie chodzi jednak o to, że podczas seansów z większą grupą ludzi zapoznaję ich z tajnikami hipnozy, przestaje ona przestraszać, a wręcz odwrotnie – uczestnicy zaprzyjaźniają się z pracą moją i swojej podświadomości. Nie można się przecież bać samego siebie i ukrywać przed sobą własne lęki i blokady. „MOST ENERGETYCZNY”, czyli hipnoza połączona z bioterapią, to pozytywny przekaz energii w odmiennym stanie świadomości. W czasie seansu ludzie uwalniają swoje emocje: płacz, ból, uniesienie, poczucie jedności. Nie przeszkadza im obecność innych osób, przeciwnie: poczucie wspólnego uczestnictwa dodaje pewności i siły.
W czasie seansów zbiorowych hipnoterapeuta cofa pamięć uczestników wstecz. Poprzez wymienianie kolejnych lat wiele osób przypomina sobie przeszłe przykre przeżycia, które zaważyły na jego przyszłych losach. Minione, ale wciąż nie wykreślone z pamięci przejścia traumatyczne, zostają uwolnione, przechodzi ból, łatwiej wyjaśnić i pogodzić się z tym, co kiedyś tragicznie zmieniło nasze życie. Odmienny stan świadomości pozwala myślom wyjść poza nawykowe koleiny, oświetla i przedstawia inne, możliwe drogi rozwiązań, aby stać się bardziej pewnym i kreatywnym, aby lepiej rozumieć siebie i odzyskać zdrowie. technik hipnotycznych, w tym bezpłatne seanse uzdrawiające.
Pokazy hipnozy estradowej i zbiorowej przyciągają tysiące ludzi w kraju i zagranicą. Na takich seansach w Krakowie, Wrocławiu, czy Łodzi coraz częściej Andrzejowi Kaczorowskiemu zadaje się pytanie: - Czy pan jest polskim Kaszpirowskim? Zapytała o to m.in. cierpiąca od lat na depresję pielęgniarka, która po trzech seansach zbiorowych stanęła psychicznie na nogi, dziękowała terapeucie używając słowa „cud”.
Porównanie z Kaszpirowskim w niczym mi nie przeszkadza – mówi dr Andrzej Kaczorowski. – Uważam nawet, że jestem od mojego rosyjskiego kolegi lepszy, bo mówię po polsku, nie stosuję iluzji, mam większe doświadczenia terapeutyczne. Przede wszystkim jednak nie uzależniam od siebie pacjentów, a wręcz odwrotnie – wzmacniam w nich własne siły samoleczące. Choć również uczyłem się wschodnich metod hipnozy na Ukrainie, w Charkowie, u znanego hipnotyzera dra Aleksandra Daniłowa, który także wykorzystuje ją w celach terapeutycznych. (zdjęcie poniżej)

Współpracuję z dr Aleksandrem Daniłowem z Instytutu Medycznego w Charkowie.Tajemnice hipnozy, która jest jednym z odmiennych stanów świadomości, opisałem w swojej książce „Hipnoza i sen” – mówi Andrzej Kaczorowski. Wspominam o tym nie bez powodu. Otóż staram się wyjaśnić, że hipnoza jest w swojej sile oddziaływania bardzo podobna do medytacji czy nawet… mszy. W błogim stanie uczestnicy otrzymują wielkie porcje dobrych intencji oczyszczających, mogą zobaczyć pobudzające światło, otrzymać podświadomy przekaz od swoich istot opiekuńczych, czują miłość i ciepło. Czują też jedność z grupą, która razem z nimi poddaje się afirmacjom. Każdy z nas ma swoją mistyczną motywację do życia, a ja staram się ją wzmocnić i utrwalić. To jakby podawanie kamizelki ratunkowej, która pozwoli rozwinąć skrzydła. U wielu osób po pokazie „MOSTU ENERGETYCZNEGO” oczyszczanie organizmu następuje bardzo szybko. Uczestnicy pozbywają się z ciała trucizn nawet poprzez biegunki i wysypki. Te uciążliwe objawy przebiegają krótko i świadczą o tym, że organizm prawidłowo zareagował na afirmacje zdrowotne. Są one bardzo przydatne w pozbywaniu się nałogów, otyłości, nerwic i lęków. Mogą znakomicie wspomagać leczenie wielu chorób psychosomatycznych: depresji, zaburzeń seksualnych, alergii, chorób skórnych na tle nerwicowym, tików, anoreksji, bulimii i moczenia nocnego u dzieci.

 

 

 

W czym może pomóc hipnoza

W trakcie seansu.Dr Andrzej Kaczorowski: Hipnoza jest jedną z najciekawszych metod terapeutycznych.

W czasie seansu podaję sugestie słowne (werbalne). Słowo jest podstawowym nośnikiem wpływu. W mniejszej lub większej proporcji można dostosować słowa, gesty, żeby stworzyć związek, wejść w biopole człowieka i ustawić na samoregulację. Samoregulacja to bardzo ważny element psychoterapii. Samoregulacja biologiczna to genetycznie zakodowany wewnętrzny proces, który leży u podstaw rozwoju życia i funkcji obronnych organizmu. Sugestia – słowa w trakcie seansu hipnozy są jedyną naturalną metodą, żeby

doprowadzić zaburzoną psychikę do samoregulacji. Sugestia podana w trakcie seansu hipnozy jest to celowy psychologiczny wpływ na osobowość, w celu wyzwolenia przez narządy odczucia zmiany, biologicznej samoregulacji w konkretnym kierunku, wywołania silnego impulsu. Wiara również pobudza samoregulację. Dzięki wprowadzeniu organizmu pacjenta w stan koncentracji na sobie, można wzmocnić w nim wszystkie siły, które pomogą mu zdrowo żyć, łatwo kontaktować się z ludźmi i bez strachu uczyć się nowych rzeczy. Indywidualnie dobrane afirmacje hipnotyczne wyzwalają w pacjentach optymizm, siły samoleczące, pogodne spojrzenie na przyszłość, ułatwiają wyznaczenie sobie wymarzonych celów życiowych. Nie obciążone nawykowymi lękami myślenie daje nam do wyboru znacznie większy wachlarz możliwości, które do tej pory ukrywała nasza psychika. Hipnoza jest także ważnym narzędziem w walce z chorobami psychosomatycznymi, czyli tymi, które powstały z powodu utrwalonych lęków. Hipnoza lecznicza jest formą bezpiecznej umowy miedzy terapeutą i pacjentem. Terapeuta wprowadza pacjenta w kontrolowany sen, który jest jednak snem naturalnym. Pacjent odłącza się od rozpraszających bodźców zewnętrznych i koncentruje na swoim wnętrzu – konfliktach, doznaniach, lękach, ale też możliwościach samopomocy. Słucha poleceń terapeuty, które pozwalają głębiej wejść w trans, utrzymać go przez odpowiednią ilość czasu i bezlękowo dojść do źródła schorzenia czy problemu. Potem pacjent zostaje powoli, jakby naturalnie rozbudzony i jest już uzbrojony w siłę, wzmocnioną zdrowotnymi afirmacjami terapeuty. Na hipnozę podatni są właściwie wszyscy ludzie. Hipnoza jest terapią całkowicie bezpieczną. W czasie hipnozy pacjent nie może być zmuszony do uczynienia czegokolwiek wbrew sobie.

Muszę jednak zaznaczyć, że choć hipnoza jest znakomitą terapią w przypadku chorób psychosomatycznych, to nie jest przysłowiową „czarodziejską różdżką”. Wielu pacjentów przychodzi do mnie i informuje, że ze swoją chorobą „byli już wszędzie i jestem dla nich ostatnią deską ratunku”. I wtedy zawsze mówię: w przypadku utrwalonych chorób nie ma natychmiastowych efektów! Każda prawidłowa (i uczciwa) terapia wymaga czasu i cierpliwości. W czasie jednego-dwóch seansów nie da się pokonać lękowych blokad naszej podświadomości. A nawet dodam, że po pierwszym seansie pacjent może poczuć się nieco gorzej, bo afirmacje uruchamiają jego własny system oczyszczania i samoleczenia. W czasie terapii najpierw powracamy do stresujących przeżyć, potem je analizujemy, by na koniec ze spokojem je przyjąć i… już spokojnie pójść dalej. Po to właśnie potrzebny jest czas i cierpliwość.

 

 

Sztucznie wywołany sen z odpowiednimi afirmacjami pobudza pamięć, koncentrację, nastawienie na sukces (także w walce z chorobą) i rozładowanie stresu. Hipnoza łagodzi każdy stres hamujący proces nauki. A nauka to nie tylko „szkoła”, ale także sprawne radzenie sobie z problemami, umiejętność odreagowania złych doświadczeń, których nagromadzenie powoduje liczne choroby – od reumatyzmu, poprzez nałogi, po migreny a nawet nowotwory. Medycyna codziennie rozpoznaje nowe choroby psychosomatyczne (zwane też społecznymi), należą do nich cukrzyca, wszelkie nerwice, fobie, zaburzenia seksualne, miażdżyce, alergie, bezsenność, nawykowe zaparcia, czy liczne reakcje bólowe. Nie sposób wymienić wszystkich schorzeń, które mają podłoże w naszej osłabionej, bombardowanej stresami psychice. W przypadku chorób psychosomatycznych hipnoza jest sprawnym narzędziem i terapią. Między naszą psychiką a ciałem jest połączenie i wzajemne oddziaływanie. Hipnoza przyspiesza tę komunikację, ponieważ łagodzi blokady jaźni (nawyki, utrwalone reakcje automatyczne czy lękowe). To właśnie stres powoduje owe blokady, a one zamieniają się w choroby psychosomatyczne. Hipnoza poprzez działanie na psychikę równoważy nie tylko pracę mózgu, ale poprzez mózg harmonizuje też odpowiednie wydzielanie hormonów i naszych własnych czynników obronnych.

 

 

 

Prawidłowo przeprowadzona hipnoza może być pomocą w licznych schorzeniach:

Inne typy hipnozy leczniczej:

Hipnoza w walce z nałogami

Hipnoza w walce z nałogami wzbogaci nas w twarde przekonanie: jestem dzielny i dam sobie radę z piciem (paleniem, narkotykami itp.). Jej afirmacje uaktywnią w organizmie siły samoobronne.

Dr Andrzej Kaczorowski: Nałogi najczęściej są formami rytuałów, które mają nam pomóc w walce z codziennymi problemami. Hipnoza jest znakomitą terapią, która wspomaga leczenie i pozbywanie się powodów nałogów – problemów psychicznych. Pomaga zwalczyć utarte złe nawyki, wyjść z kolein, w które wprowadziły nas stresy i lęki. Warto wiedzieć, jak hipnoterapia tłumaczy i pomaga leczyć nałogi. Wymieńmy najczęstsze z nich:

 

Alkoholizm wiąże się z zahamowaniem rozwoju osobowości i energii twórczej. Energia życiowa nałogowca idzie w picie, w „zaczarowaną wodę”, która ma rozwiązać za nas wszystkie problemy. Nikt tak po prostu nie pije bez przerwy, całymi dniami. To zbyt upokarzające. Zawsze jest jakiś powód: agresja wobec siebie (reakcja na przeżycia z dzieciństwa), brak zaufania do siebie i złe kontakty z innymi. Po alkoholu poznajemy naszą postawę wobec siebie, pojawiają się w nas roszczenia terytorialne; alkohol przytępia gry umysłu, zabija wyobraźnię, powoduje emocjonalną burzę i ucieczkę w znieczulenie. Hipnoza pomaga w wywoływaniu wstrętu i odrazy do picia, osłabia objawy abstynencyjne i wpaja wzmocnienie motywacji do rzucenia nałogu.

Narkomania jest najczęściej objawem złego samopoczuciu w otoczeniu, to skutek nadopiekuńczości rodziców, ale także jałowości i bezuczuciowości kontaktów. Niektórzy psychologowie uważają, że narkomania jest jednym ze skutków utraty wiary w tradycyjne wzorce rodzinne (troskliwa matka, ojciec-autorytet). Narkomania jest wyrazem potrzeby powrotu do łona matki (po zażyciu narkotyków podobno odczuwa się takie wrażenia); narkotyk wzywa do pustki, jest miękkim kokonem nicości, skokiem w próżnię, trwałą drzemką; przedawkowanie – „złoty strzał” – to marzenie o ponownych narodzinach, zwycięstwie życia nad śmiercią, przełącznik, który ma uratować, ale najczęściej zabija. Narkomani to ludzie zwykle bardzo uczuciowi, „dragi” mają im pomóc odczulić tę nadwrażliwość. Podczas hipnozy pacjenta należy przekonać, że „droga w narkotyki” to zła metoda na stawienie czoła światu, że ten sam efekt można osiągnąć poprzez koncentrację, pracę z wyobraźnią, wzmocnienie chęci poznawczych.

Palenie papierosów to zastępcza czynność uspokajająca (zamiast np. ssania kciuka). Czasem rozwiązaniem jest uświadomienie pacjentowi, że zaczął palić w wieku kilkunastu lat, bo chciał być dorosły, a teraz już nie musi nikomu tego udowadniać. Rzucenie palenia jest łatwiejsze niż stan po rzuceniu (sugestie abstynencyjne tu są konieczne). Do tego też dołącza się afirmacje zdrowego oddechu i odżywiania, aby pacjent nadmiernie nie przytył.

 

W ostatnich latach coraz częściej zgłaszają się do mnie pacjenci z mniej typowymi nałogami: Hipnoza pozwala walczyć z paleniem.hazardowym i komputerowym.
Hazard
nałogowy to zwykle kompensacja kłopotów seksualnych (chcę zwyciężyć gdzie indziej). Skłonność do ryzyka to też brak wiary w wartości, brak poczucia korzeni i stabilizacji. Hazard to podświadome karanie siebie za bałaganiarskie życie. U ludzi o braku pewności istnieje tzw. przymus przegrywania – to także kara zadawana sobie (karzemy się za grę, choć w rzeczywistości wina tkwi w czymś innym). W hipnozie dochodzi się przyczyn tych restrykcji wobec siebie, wzmacnia się samoocenę i chęć do ustabilizowania życia.
Komputeromania zaczyna dotyczyć już dzieci i powoduje zaburzenia osobowości. Cierpiący na nią ludzie nie potrafią się koncentrować, mają kłopoty z nauką, świat widzą w postaci „rozdrobnionej papki”. Mają coraz większe problemy z kontaktami międzyludzkimi, spłycają się ich uczucia, wszelkie doznania stają się naskórkowe. Hipnoza pomaga zakodować informację, że komputer jest przydatnym narzędziem a nie realnym światem.


Otyłość: to agresja wobec siebie, która może pochodzić z dzieciństwa. Najpierw poczucie sytości jest nagrodą. Potem uspokojeniem, na koniec koniecznością, bez której życie staje się koszmarem. Z czasem nadmierna ilość tłuszczu staje się tarczą ochronną, by nie wychodzić do ludzi, by utrudnić kontakty ze światem (sposób na lęki). Jest obroną przed intymnością (wolę być nieatrakcyjny - hamulec seksualny). Jedzenie zawsze wypełnia jakiś brak. Głód to potrzeba, apetyt to nawyk. Apetyt może rosnąć wraz z nerwami, sami sobie go sugerujemy, a złą sugestią osłabiamy wolę. Mamy zły obraz własnej osoby i brak nam szacunku do siebie. Osoby otyłe nie Hipnoza pomaga uczyć się z radością.widzą siebie w lepszej kondycji, trzeba im pomóc wytworzyć ten obraz: szczupłego, gibkiego… i zakodować go na dobre. Inaczej kuracja odchudzająca nie ma sensu. Trzeba pamiętać, że otyłość to objaw a nie przyczyna.

Hipnoza pomaga w nauce

Wszyscy przez całe życie się uczymy, życie to nauka. Każda nowa informacja, nowe doznanie i zjawisko zapisuje się w naszej pamięci i tworzy indywidualny zasób wiedzy i doświadczenia. Proces nauki jest bardzo ważny także dla zdrowia organizmu, zatem wszelkie jego zakłócenia powodują blokady poznawcze, zapóźnienia w rozwoju, a nawet choroby psychosomatyczne. Hipnoza pozwala przełamać te blokady i korzystać z każdej nowej wiedzy.


Dr Andrzej Kaczorowski: - Ogólnie można powiedzieć, że strach przed nauką osłabia obronę naszej indywidualności. Nasze działania, które z lęku dostosowaliśmy tylko do potrzeb społeczeństwa, w którym żyjemy, często zabijają naszą własną duszę, ekspresję i hamują rozwój. Trzeba wiedzieć, że nie można zaniedbać naszych własnych wartości życiowych, jednostkowego piękna; one dają nam radość życia; bez nich jesteśmy wewnętrznie rozdarci w dylemacie „ja-świat”. Nauka bez presji, radość z procesu zdobywania wiedzy – oto wyzwanie dla hipnoterapii. Sztucznie wywołany sen z odpowiednimi afirmacjami pobudza pamięć, koncentrację, nastawienie na sukces i rozładowanie stresu, gdy nagrody nie osiągniemy. Hipnoza łagodzi przeszkadzający w procesie nauki nadmierny perfekcjonizm oraz poczucie niższości czy wyższości. Hipnoza sama w sobie jest formą koncentracji, a więc to znakomity „lek naturalny” na kłopoty z nauką. Afirmacje nastawiają nas na sukces, pomagają opanować stres, uspokajają emocje, skierowują je na konkretny cel – dobre myślenie o przyszłości. U dzieci kłopoty z nauką biorą się często z niepokoju udzielonego od dorosłych, z brak umiejętności korzystania z wiedzy już posiadanej (bo brak koncentracji to też kłopoty z pamięcią), dekoncentrująca bywa ich nadmierna ruchliwość. Hipnoza pozwala poznać, co dziecku przeszkadza w nauce, np. dlaczego ma dysleksję czy dysgrafię, dlaczego się wyłącza (jest senne, wyciszone, nieuważne), dlaczego źle kojarzy. Uspokajająca koncentracja hipnotyczna pozwala dziecku nie tylko gromadzić informacje, ale także zapamiętywać je i rozumieć. Pozwala cieszyć się nowym wiadomościami, nowymi ludźmi i miejscami. Pobudza ciekawość, łagodzi lęk. Bierność u dzieci, zwłaszcza niechęć do uczenia, występują np. po przeżyciu przemocy - umysł dziecka staje się wtedy psychicznym polem bitwy. Powodem kłopotów w szkole może być też nadopiekuńczość, nadmierne wymagania i karanie za gorsze wyniki (czyli „lepiej nic nie robić”), lęk przed krytyką lub nierówne traktowanie rodzeństwa (wyróżnianie). Takie doznania powodują brak czynnika stymulującego do działania, także samouzdrawiającego. Lęk przed nauką u dorosłych to jakby forma izolacji od świata. W ocenianiu ludzi i zjawisk zaczynają dominować własne, nieprawdziwe wyobrażenia. Rzeczywistość zaczyna się składać z naszych rojeń; zamykamy się, bo świat wydaje nam się złośliwy, co prowadzi do izolacji i depresji; narzekamy, obwiniamy wszystkich i coraz bardziej oddalamy się od rzeczywistości. Niestety, nie pozbywamy się żadnych faktów przez to, że uznamy je za nierzeczywiste. Jeśli coś takiego nas opanuje – to objawia się to niechęcią do zauważania i uwzględniania reakcji otoczenia. Organizm przestaje się uczyć i rozwijać. Hipnoza pozwala dojść do przyczyny tych blokad, pacjent z pomocą terapeuty pokonuje je, z urojonego świata wraca do rzeczywistości.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Fragment artykułu umieszczony w miesięczniku Łódzkiego Wydawnictwa „Znane i Nieznane” Nr 11 zima 2003r

Hipnoza - miłość i seks

Większość zaburzeń seksualnych oraz problemów w kontaktach miłosnych ma swoje źródło w psychice. Poprzez hipnozę można łagodzić te problemy i pomóc pacjentom cieszyć się miłością.

Dr Andrzej Kaczorowski: Z mojej wieloletniej praktyki terapeutycznej wynika, że problemy miłości bywają niezbyt poetyckie i dotyczą impotencji u mężczyzn oraz oziębłości płciowej u pań. Jak poważna to sprawa, świadczą o tym kolejki przestraszonych pacjentów. W przypadku impotencji i oziębłości hipnoza jest skuteczna, ponieważ są to zaburzenia psychosomatyczne, czyli takie, na które właśnie tego typu terapia ma najlepszy wpływ. W czasie seansów hipnotycznych pacjenci poznają bariery, które stają im na drodze budowania serdecznych więzi i razem z terapeutą rozwiązują je. Sztuczny sen terapeutyczny pozwala zanalizować powody lęków, przezwyciężyć je i zmienić nastawienie do miłości i seksu. Warto poznać mechanizm obu schorzeń. Najczęściej biorą się one z nadmiernych wymagań u panów oraz lęków u pań. U mężczyzn strach przed „nie sprawdzeniem się” działa jak zła sugestia (i rzeczywiście - nie wychodzi). U pań i u panów do intymnego życia przebijają się złe opinie i nawyki wyniesione z domu (sex – temat tabu), wpajana pruderia, lęk przed cielesnością, brak wyobraźni, lęk przed zbliżeniem i… przed ciążą oraz brak pewności siebie. Zanika w nas poczucie (lub nikt nas tego nie nauczył), że z seksu można czerpać przyjemność i wiele radości, że to łączy, że daje wspólną miłą tajemnicę. Bardzo często powodem obniżenia namiętności jest zmiana układu między partnerami, np. ślub i stabilizacja. Taki pogląd też często wynosimy z domu: to już żona (mąż), a więc nie kochanka. W hipnozie trzeba zbadać oczekiwania wobec partnera, marzenia, fantazje i ciągi zachowań, które rozwiewają nadzieje partnerów wobec siebie. Trzeba pacjentowi uświadomić, że marzenia można realizować i łączyć je z marzeniami partnera. Jeden z psychologów bardzo trafnie opisuje zjawisko oziębienia namiętności: Kultura purytańska nie jest w stanie przełknąć takiej przerażającej pigułki. To, co „jest dla nas dobre”, nie może być jednocześnie przyjemne. Mowa tu wprost o nawykach: leki czy ślub – „to jest wstrętne, bolesne, gorzkie, ale dobre dla ciebie” – mówią nam w domu. Tak to zapamiętujemy i tak odreagowujemy. Zalęknionym kochankom należałoby polecić choć jeden wieczór wspólnej lektury książki o wschodniej sztuce miłości. Nie ma tam nic gorszącego, jest powolne, delikatne i piękne dążenie do celu.
Warto dodać, że problemy seksualne ukrywamy często pod postacią rozmaitych błędnych zachowań (jako przeniesienie problemu, np. w nałogach) i schorzeń fizycznych, np. bólów kręgosłupa, migren, bezsenności.
Terapia hipnotyczna daje bardzo dobre rezultaty w łagodzeniu tzw. nerwicy drugiej połowy życia, którą psycholodzy nazywają syndromem opuszczonego gniazda. Wypełniliśmy zadania pierwszej połowy (mamy dom, dorosłe dzieci, pewien dorobek, pracę) i właśnie wtedy u większości osób pojawia się poczucie utraty pełni życia, doznanie pustki, niepewności, braku wartości i sensu. Ma to ogromny wpływ na złą samoocenę seksualną, na utrwalanie się myśli, że „nie jesteśmy już atrakcyjni”. Nerwica drugiej połowy życia jest przyczyną wielu bolesnych rozstań i rozwodów. Odpowiednia terapia hipnotyczna pozwoli spokojniej podejmować decyzje, rzadziej do głosu dochodzi lęk związany ze zmianą koleiny życiowej. Łagodne afirmacje przyniosą przekonanie, że ta zmiana może być pozytywna, może ukazać nam nowe horyzonty, zainteresowania, to czas na refleksję i myślenie, że „jestem już inny, ale nie gorszy”. Człowiek, u którego na nowo rozbudzi się chęć do poznawania przyszłości jest radośniejszy, jego optymizm udziela się innym – a takie podejście do życia zawsze czyni nas atrakcyjniejszymi partnerami, także seksualnie. Dotychczasowe związki nie muszą się rozpadać, ale staną się inne, bogatsze, a nawet bardziej wolne od problemów codzienności.

Fragmenty artykułu z łódzkiego miesięcznika „Znane i Nieznane” nr 11 Zima 2003r

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pomoc hipnozy w leczeniu chorób psychosomatycznych

Kilka słów ogólnych o hipnozie. Hipnoza lecznicza jest formą bezpiecznej umowy miedzy terapeutą i pacjentem. Terapeuta wprowadza pacjenta w kontrolowany sen. Pacjent odłącza się od rozpraszających bodźców zewnętrznych i koncentruje na swoim wnętrzu - konfliktach, doznaniach, lękach, ale też możliwościach samopomocy. Słucha poleceń terapeuty, które pozwalają głębiej wejść w trans, utrzymać go przez odpowiednią ilość czasu i bez lękowo dojść do źródła schorzenia czy problemu. Potem pacjent zostaje powoli, jakby naturalnie rozbudzony. Jest już jednak uzbrojony w siłę, wzmocnioną zdrowotnymi afirmacjami terapeuty. Na hipnozę podatni są właściwie wszyscy ludzie.

 


 W przypadku wielu chorób hipnoza może być narzędziem i terapią. Dotyczy to przede wszystkim chorób psychosomatycznych. Znamy definicję tych chorób, jednakże mechanizm ich powstawania wciąż kryje wiele tajemnic. Między naszą psychiką a ciałem jest połączenie i wzajemne oddziaływanie. Hipnoza przyspiesza tę komunikację, ponieważ łagodzi blokady jaźni (nawyki, utrwalone reakcje automatyczne czy lękowe). Ta komunikacja następuje w łańcuchu zależności: podwzgórze -przysadka-nadnercza i ich produkcji hormonalnej. Tu właśnie stres zamienia się w choroby psychosomatyczne. Bóle i urazy notowane są w ciele dwoma kanałami: psychicznym i fizycznym; tak następuje kodowanie informacji stresowych i tak powstają choroby psychosomatyczne. Miejsca przekaźnikowe między psychiką i ciałem miesczą się w okolicach płatów czołowych, medycyna Wschodu od dawna widzi tam tzw. "trzecie oko". To miejsce dokładnie pokrywa się z anatomicznym podwzgórzem. Hipnoza działa na podwzgórze. Podwzgórze to centrum kierownicze autonomicznego układu nerwowego, w nim spotykają się informacje o funkcjonowaniu ciała: głodzie, pragnieniu, temperaturze, ciśnieniu, seksie, bólu otp. Układ autonomiczny zaś to dwa systemy: 1/ sympatyczny - alarmujący i pobudzający oraz 2/ parasympatyczny - wyciszający. Przysadka mózgowa (zespolona z podwzgórzem) reguluje też całym systemem wydzielania hormonów w organizmie. Stresowe pobudzanie i hamowanie - zbyt nasilone - może odbić się na funkcjonowaniu różnych organów. Hormony zaś mają wpływ na wszystko, co się w ciele dzieje. Zupełnie niedawno stwierdzono też, że w podwzgórzu sa dwa typy komórek nerwowych, które są bezpośrednimi łącznikami miedzy psychiką a ciałem. To samo podwzgórze ma też ogromny wpływ na układ odpornościowy. No i łączy obie półkule. Hipnoza przyspiesza współpracę racjonalnej lewej półkuli z twórczą i gęstą od znaczeń prawą (która przejmuje wszystkie wrażenia dostarczone z podwzgórza). Badania potwierdziły, że joga, medytacje, modlitwy, relaksacje, wizualizacje i stany hipnotyczne wspomagają podwzórze, które redukuje reakcje stresowe. Wszystkie te formy wzmacniają umiejętność radzenia sobie, co wpływa pozytywnie na system odpornościowy, a on z kolei obniża poziom wydzielania hormonów (co uczy organizm jeszcze lepszego radzenia sobie ze stresem). W czasie szoku organizm broni się swoistym własnym… stanem hipnozy, więc hipnoza może odblokować zadawnione urazy. Po urazie dramatyczne wspomnienie zostaje "owinięte kokonem" w podświadomości i pozornie się go nie pamięta, ale wciąż oddziałuje na psychikę, tworząc kompleksy, leki, fobie. Te z kolei rodzą choroby.

Lecznicze sugestie.

Kontrolowana przez terapeutę koncentracja i podane sugestie pozwalają pacjentom wykorzystać potencjał, świadomie planować, siłami psychicznymi wpływać na funkcje i stan ciała. Stymulowana przez terapeutę psychika pacjenta może "opuścić" miejsce dawnego wydarzenia traumatycznego. Człowiek na każdy stres reaguje "ogólnym zespołem przystosowania" w trzech fazach: alarmu, odporności i wyczerpania. Alarm uwalnia adrenalinę (ten sam hormon, który bierze udział w zapamiętywaniu), powoduje inny stan świadomości, a nawet amnezję pourazową. Odporność - to moment, kiedy ciało się przystosowuje, psychika zaś stara się łączyć i zrozumieć wydarzenia oraz reagować na nie (wytwarzanie nowego systemu obronnego). Faza odporności to "utknięcie w koleinie", czyli omijanie sytuacji stresowych, reakcje lękowe, ustabilizowanie kompleksu. Zaburzony układ trwa i jest silniejszy od woli, choć pacjent nie musi pamiętać, dlaczego się boi np. ciemności, latania czy psów. Tylko nowy wstrząs - sterowany hipnozą - może zmienić utarte myślenie lękowe, utrwalony nawyk omijania. Niepamięć pourazowa to oddzielenie wspomnień - odsunięcie tych, które trudno znieść. Hipnoza przywraca ten stan i te wspomnienia w całości, pozwala też spojrzeć na nie w sposób dojrzały, bez lęku .
Przypadki chorobowe, w których hipnoza jest ogromnie pomocna. Sugestie lecznicze, nauka relaksacji i afirmacje zdrowotne ratują psychikę pacjentów przed wieloma schorzeniami. Wymienię tylko niektóre z nich.

·               Stresy, które przeżywa dziecko, mogą zaburzyć wydzielanie hormonów tarczycowych, co powoduje nadmierny lub opóźniony wzrost i dojrzałość.

·   Agresja wobec bliskich - to skutek braku poczucia wartości dla innych ludzi, to także brak wymiany słownej i uczuciowej, brak poczucia przynależności; wyrzuty sumienia rodzą agresję wobec ofiary, zwłaszcza jeśli jest słabsza i ma rację.

·               Alkoholizm: zahamowanie rozwoju osobowości i energii twórczej, która "idzie" w picie. W "zaczarowaną wodę" mającą rozwiązać za nas wszystkie problemy. Występuje wtedy agresja wobec siebie, brak zaufania do siebie i złe kontakty z innymi. Niektórzy psycholodzy twierdzą, że alkoholicy często byli rozpieszczani w dzieciństwie (ci, którzy nie pochodzą z rodzin patologicznych).

·   Astma i alergie: mogą być przejawem hamowanej rozpaczy w związku z konfliktem (lub złym jej postrzeganiem) z matką. Tłumienie wyjaśnienia tej sprawy i ujawnienia prawdziwych uczuć powoduje nawet bardzo poważne zaburzenia dróg oddechowych. Pociąganie nosem markuje płacz u strachliwego dziecka (przechodzi w nawyk i… alergię), potem taki katar pomaga się uchronić przed obowiązkami, szkołą, to objaw strachu, żalu. Alergenami są często rzeczy, które towarzyszyły przykremu przeżyciu.

·   Bezsenność: jednym z jej powodów może być doświadczone lub wpojone skojarzenie ze śmiercią bliskiej osoby: "śpi jak zabity", "babcia zasnęła na zawsze"; zwykle mówi się tak osobie nieprzygotowanej na przeżycie, a to potem wraca, jako wspomnienie bardzo traumatyczne. Sen pozwala zapamiętywać i oceniać informacje, porządkuje je. Brak snu zaburza świat doznań.

·   Bierność u dzieci: np. po przemocy rodzica ich umysł może być psychicznym polem bitwy. Powodami są: nadopiekunczość, nadmierne wymagania i karanie za gorsze wyniki, lęk przed krytyką, nierówne traktowanie rodzeństwa (wyróżnianie).

·         Depresja powoduje ogromne spustoszenie w systemie immunologicznym. Pacjent nie potrafi sobie radzić, twórczo fantazjować, wyobrażać coś pozytywnego, brak mu cierpliwości i chęci do "przetrzymania".

·         Histeria to ucieczka w chorobę, by unikać decyzji i bronić się przed wymaganiami otoczenia, obowiązkami; to nieumiejętność sprostania obowiązkom.

·         Impotencja i oziębłość płciowa: to często skutek nadmiernych wymagań u panów i lęków u pań. To złe opinie i nawyki wyniesione z domu (tabu), wpajana pruderia, lęk przed cielesnością, brak wyobraźni, lęk przed zbliżeniem, przed ciążą, brak pewności siebie. Brak poczucia, że z seksu można czerpać przyjemność. Bardzo często powodem obniżenia namiętności jest zmiana układu między partnerami, np. ślub i stabilizacja. Taki pogląd często wynosimy z domu. U mężczyzn strach przed niesprawdzeniem się działa jak sugestia (i nie wychodzi). Problemy seksualne ukrywamy często pod postacią bólów kręgosłupa.

·         Migrena: ludzie na nią cierpiący mają tendencje do obrażania się, rozpamiętywania krzywd, pragnienia zemsty; przy miesiączkach - to tłumienie gniewu i problemów seksualnych. To brak świadomości, że złość jest uczuciem naturalnym.

·         Nerwica drugiej połowy życia (syndrom opuszczonego gniazda): wypełniliśmy zadania pierwszej połowy życia (dom, dzieci, dorobek, praca) i pojawia się poczucie braku pełni, pustka, niepewność, odczuwa się brak wartości i sensu. To nerwica w związku ze zmianą koleiny życiowej; ale ta zmiana może być pozytywna, dać nowe horyzonty, zainteresowania, to czas na refleksję i myślenie.

·         Nerwica lękowa: ma podłoże nieokreślone, nie dotyczy konkretnej sytuacji, stale hamuje lub blokuje działania w różnych sytuacjach życiowych. W tym przypadku działa kilka negatywnych bodźców, w czasie terapii trzeba próbować rozdzielić problem na kilka ścieżek: łatwiejszych i trudniejszych, rodzinnych i zawodowych… i "obrabiać" je po kolei.

·         Nikotynizm: zastępcza czynność uspokajająca (zamiast np. ssania kciuka). Czasem rozwiązaniem jest uświadomienie pacjentowi, że zaczął palić w wieku kilkunastu lat, bo chciał być dorosły, a teraz już nie musi nikomu tego udowadniać. Rzucenie palenia jest łatwiejsze niż stan po rzuceniu (sugestie tu są konieczne);

·         Nowotwory: konieczne jest polepszenie stanu psychicznego, opanowywanie bólu, wyobrażenia o zdrowiu, wzmocnienie sił samoleczących, pobudzenie apetytu (wpływ na uboczne skutki leczenia onkologicznego), zwiększenie woli życia. Są dowody na powstrzymanie choroby z pomocą hipnozy. Francuscy lekarze-onkolodzy, małżeństwo Simonton, informują, że "od narodzin do 5 roku życia większość osób chorych na raka przeżyła jakąś ważną życiową stratę. Stratę, z którą nie poradziły sobie do końca, stratę określanę w psychologii jako stratę obiektu miłości".

·         Poród: wcześniejsze sugestie obniżają ból, dają przyjemne oczekiwanie, prawidłowy oddech i parcie; sugestie przyspieszają opóźnione porody.

·         Rehabilitacja i rekonwalescencja: sugestie z osiągnięciem większego zakresu ruchu, przełamanie oporów, relaks mięśni, wyobrażenia o gimnastykowaniu nieruchomych części; zmiana nawyków myślenia na nowe: chcę to pokonać, muszę chodzić itp. Wizualizowanie ruchów unieruchomionych części ciała, poruszanie i odblokowywanie w wyobraźni.

·         Reumatoidalne zapalenie stawów: osoby na nie cierpiące mogły wcześniej tłumić uczucia i - z przeniesienia - wyrażać je w mowie ciała z nadmiernym wysiłkiem mięśni i ich napięciem, co notorycznie osłabiało stawy i niszczyło je. To skutek tłumienia agresji i opryskliwości, ale też strachu przed niepowodzeniem.

·         Zaparcia: nawykowe (od dziecięcego powstrzymywania na złość matce, która żąda "teraz" i nie ma dla nas czasu, krzyki nad nocnikiem, wymuszanie) lub przyczyny związane ze skąpstwem: materialnym i uczuciowym.

·         Żarłoczność, a przez to otyłość; to agresja wobec siebie, ale też może być zły nawyk z dzieciństwa. Najpierw poczucie sytości jest nagrodą, potem uspokojeniem, na koniec koniecznością, bez której życie staje się koszmarem. Słodycze to nagroda. Potem tłuszcz staje się tarczą ochronną, by nie wychodzić do ludzi, by utrudnić kontakty ze światem (sposób na lęki). Jest obroną przed intymnością (wolę być nieatrakcyjny, hamulec seksualny). Czasem lepsza jest krytyka niż brak zauważenia. Jedzenie to też okazywanie sobie samemu miłości. Jedzenie zawsze wypełnia jakiś brak. Głód to potrzeba, apetyt to nawyk. Apetyt może rosnąć wraz z nerwami, sami sobie go sugerujemy, a złą sugestią osłabiamy wolę. Czasem wystarczy zlikwidować jeden zły nawyk żywieniowy i ten element pociągnie lepsze nawyki za sobą. Osoby otyłe nie widzą siebie w lepszej kondycji, trzeba im pomóc wytworzyć ten obraz - szczupłego, gibkiego - i zakodować go na dobre. Inaczej kuracja odchudzająca nie ma sensu. Trzeba pamiętać, że otyłość to objaw a nie przyczyna.

 

Podsumowanie: Nasza psychika ma umiejętność stymulowania procesów leczenia nawet na poziomie biochemicznym. Myśli i obrazy kodują się w mózgu, za pomocą sugestii mózg się ich uczy i poprzez nerwy przekazuje pozytywne informacje do całego organizmu. Łagodna energia uspokaja wszystkie układy i komórki, one zaś uczą się odporności. W przekazywaniu energii witalnej bierze udział autonomiczny układ nerwowy. Odpowiednią sugestią można spowodować lepsze ukrwienie osłabionego organu (układ ten ma wpływ na rozszerzanie i zwężanie naczyń krwionośnych) – adrenalina je rozszerza, noradrenalina zwęża. Pacjent w czasie i po hipnozie może sam osłabić u siebie reakcje stresowe w organizmie (np. krwawienie, wydzielanie hormonów – które bywa modulowane przez doświadczenie życiowe, wspomnienia).

Tekst z sympozjum naukowego, jest zastrzeżony prawami autorskimi.

 

 

 

 

 

Przeczytaj artykuły

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

HIPNOZA ZBIOROWA LECZY, WZMACNIA I POPRAWIA NASTRÓJ



MOST ENERGETYCZNY

Dr Andrzej Kaczorowski prezentuje autorską, jedyną i pierwszą w Polsce, zbiorową terapię hipnotyczną. Ocenia się ją znacznie wyżej niż tę, którą prezentował Anatolij Kaszpirowski. Jej przekaz jest silniejszy, choć bardziej przyjazny dla uczestników seansu.

To niezwykły zabieg przeprowadzany na dużej ilości ludzi. Na czym on polega? Na sali jednocześnie gromadzi się wielu uczestników seansu. Niezależnie od ich podatności na sen hipnotyczny i sugestie terapeuty, wszyscy uzyskują dawkę zdrowotnych afirmacji, czyli zostają zaprogramowani na zdrowe życie. A mówiąc szczegółowiej - polega na zbiorowym wprowadzeniu w stan relaksu, odprężenia, stan pomiędzy jawą a snem - tzw. hipnotyczny sen o różnej głębokości. W czasie hipnozy uczestnicy seansu zostają wzbogaceni i uzbrojeni w pozytywne afirmacje lecznicze. Dodatkowo ich podświadomość otrzymuje potężną porcję stymulacji bioenergoterapeutycznych, które pobudzają organizm do zharmonizowania pracy wszystkich organów wewnętrznych, wydzielania hormonów, wzmocnienia bariery ochronnej i psychiki. W czasie seansu każdy z nas jest bardziej podatny na działanie hipnotyzera i łatwiej przyjmuje pozytywne afirmacje.

Na seansach zbiorowych prezentuję też inne nieznane techniki hipnozy - mówi dr Kaczorowski. - Generalnie chodzi jednak o to, że podczas seansów z większą grupą ludzi zapoznaję ich z tajnikami hipnozy, przestaje ona przestraszać, a wręcz odwrotnie - uczestnicy zaprzyjaźniają się z pracą moją i swojej podświadomości.
Nie można się przecież bać samego siebie i ukrywać przed sobą własne lęki i blokady.
Jest to tez hipnoza połączona z bioterapią, to pozytywny przekaz energii w odmiennym stanie świadomości, tzw. MOST ENERGETYCZNY, według mojej autorskiej metody. Dotychczas jest to pierwsze i jedyne w Polsce połączenie hipnozy z przekazem energetycznym. W czasie seansu ludzie uwalniają swoje emocje: płacz, ból, uniesienie, poczucie jedności. Nie przeszkadza im obecność innych osób, przeciwnie: poczucie wspólnego uczestnictwa dodaje pewności i siły.

W czasie seansów zbiorowych hipnoterapeuta cofa pamięć uczestników wstecz. Poprzez wymienianie kolejnych lat wiele osób przypomina sobie przeszłe przykre przeżycia, które zaważyły na jego przyszłych losach. Minione, ale wciąż nieprzezwyciężone, nie wykreślone z pamięci dramatyczne przejścia (tzw. trauma), zostają uwolnione, przechodzi ból, łatwiej wyjaśnić i pogodzić się z tym, co kiedyś tragicznie zmieniło nasze życie. Odmienny stan świadomości pozwala myślom wyjść poza nawykowe koleiny, oświetla i przedstawia inne, możliwe drogi rozwiązań, aby stać się bardziej pewnym i kreatywnym, aby lepiej rozumieć siebie i odzyskać zdrowie.

Pokazy hipnozy estradowej i zbiorowej dra Andrzeja Kaczorowskiego przyciągają tysiące ludzi w kraju i zagranicą. Pokazy te są zamierzonym działaniem terapeuty - ich celem jest przybliżenie działania hipnozy w terapii, jako samego narzędzia wprowadzania człowieka w stany odmiennej świadomości, po to, by przeprowadzić terapię oraz - po części - by ośmieszyć to, czego się boimy. Na takich seansach w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Warszawie, Opolu oraz innych miastach coraz częściej Andrzejowi Kaczorowskiemu zadaje się pytanie: - Czy pan jest polskim Kaszpirowskim? Zapytała o to min. cierpiąca od lat na depresję pielęgniarka, która po trzech seansach zbiorowych stanęła psychicznie na nogi, dziękowała terapeucie używając słowa "cud".


- Porównanie z Kaszpirowskim w niczym mi nie przeszkadza - mówi dr Andrzej Kaczorowski. - Uważam nawet, że jestem od mojego rosyjskiego kolegi lepszy, bo mówię po polsku, nie stosuję iluzji, mam większe doświadczenia terapeutyczne. Przede wszystkim jednak nie uzależniam od siebie
pacjentów, a wręcz odwrotnie - wzmacniam w nich własne siły samoleczące. Choć również uczyłem się wschodnich metod hipnozy na Ukrainie, w Charkowie. Przypomnijmy sobie, jaki obraz swojej twarzy pokazywał widzom Anatolij Kaszpirowski.
Nawet kiedy odliczał (w celach podobno zdrowotnych) był groźny. On nie otwierał się dla ludzi, nie tworzył atmosfery łagodności i pewnej intymności. Postępujący w ten sposób terapeuta nie może też liczyć na otwartość i szczerość u osób, które przyszły na seans. Wytwarza w nich poczucie pewnego zagrożenia. Moje nauki metod wschodnich dowodzą, że tamte metody mogą być skuteczne tylko w społeczeństwie wschodnim, tzw. Radzieckim. Tamto społeczeństwo jest bowiem z natury bardzo posłuszne i szybko - po wojskowemu - podporządkowuje się poleceniom dyrektywnym i rozkazom. Z Polakami jest inaczej; tu jest anarchia i trzeba stosować różne techniki, zarówno wschodnie jak i zachodnie, np. spokojną metodę eriksonowską. Ja zaś opracowałem swoją własną autorską IMAGOTERAPIĘ (szerzej opisuję ją w moich publikacjach), która polega na połączeniu doznań duchowych, mistycznych, a nawet technikach szamańskich i staroegipskich. Mój sposób hipnozy zbiorowej jest zatem zupełnie inny - chcę, aby pacjenci czuli się dobrze, byli zrelaksowani, ufali sobie i mnie.


Hipnoza - prawidłowo wykonana - nie jest i nie może być dla nikogo groźna. A zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą nam w seansie inne osoby... Staram się zawsze wyjaśniać, że hipnoza jest w swojej sile oddziaływania bardzo podobna do medytacji czy nawet... mszy. W błogim stanie uczestnicy otrzymują wielkie porcje dobrych intencji oczyszczających, mogą zobaczyć pobudzające światło, otrzymać podświadomy przekaz od swoich istot opiekuńczych, czują miłość i ciepło. Czują też jedność z grupą, która razem z nimi poddaje się afirmacjom. Każdy z nas ma swoją mistyczną motywację do życia, a ja staram się ją wzmocnić i utrwalić. To jakby podawanie kamizelki ratunkowej, która pozwoli wyrwać się z niebezpieczeństwa i rozwinąć skrzydła.
U wielu osób po pokazie hipnozy zbiorowej oczyszczanie organizmu następuje bardzo szybko. Uczestnicy pozbywają się z ciała trucizn nawet poprzez biegunki i wysypki. Te uciążliwe objawy przebiegają krótko i świadczą o tym, że organizm prawidłowo zareagował na afirmacje zdrowotne. Są one bardzo przydatne w pozbywaniu się nałogów, otyłości, nerwic i lęków. Mogą znakomicie wspomagać leczenie wielu chorób psychosomatycznych: depresji, zaburzeń seksualnych, alergii, chorób skórnych na tle nerwicowym, tików, anoreksji, bulimii i moczenia nocnego u dzieci. A na krótszą metę - dla każdego - są ożywiającą dawką nowej energii, która pozwoli z chęcią rozpoczynać każdy dzień i normalnie zasnąć po jego trudach.
Jeśli chcesz skorzystać z przekazu zdrowia w hipnozie zbiorowej:
GABINET HIPNOZY I HIPNOTERAPII Ul. Małachowskiego 11, tel. 071/3430797, kom. 0601997017 Dr Andrzej Kaczorowski – hipnoterapeuta

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hipnoza i Hipnoterapia

Zauważamy ostatnio coraz większe zainteresowanie tematem hipnozy i hipnoterapii. Jakie ma zastosowanie w leczeniu, w terapii i w innych dziedzinach życia. O wypowiedź na ten temat poprosiliśmy znanego w Polsce, jedynego hipnologa, hipnotyzera - hipnoterapeutę, dr Andrzeja Kaczorowskiego, zajmującego się nie tylko terapią hipnotyczną, ale także zastosowaniem hipnozy w innych dziedzinach oraz samym zjawiskiem i fenomenem hipnozy, która ciągle wzbudza nieuzasadnione lęki i skojarzenia z zazwyczaj błędnymi opisami książkowymi i filmowymi.

Dr Andrzej Kaczorowski: "Hipnoza to stan odmiennej świadomości, pomiędzy jawą a snem. Nie jest więc snem fizjologicznym. W stanie hipnozy następuje fizyczne odprężenie i umysłowa koncentracja, tak jak w głębokiej medytacji. Jest to rodzaj sztucznego snu, który może odblokować strefę podświadomości. Każdy z nas dwukrotnie w ciągu dnia bywa w stanie hipnotycznym. W momencie zasypiania i budzenia się. Hipnoza i sen nie są tym samym. W terapii hipnozą spowalniamy pracę świadomego umysłu i wyłączamy krytycyzm. W ten sposób możemy, w pozytywnym działaniu pomnożyć możliwości człowieka, wzmocnić jego pozytywne cechy, a usunąć negatywne,  pomóc w osobistym i zawodowym rozwoju, wyzwolić rezerwy energii umysłu i siły obronne organizmu w zwalczaniu problemu choroby. Hipnoza jest jak gdyby kluczem, za pomocą którego wchodzimy w umysł pomiędzy świadomością, a nieświadomością człowieka.

Hipnoza może być zastosowana u wszystkich. Właściwie zastosowana może normować naszą psychikę, wzmacniać instynkt samozachowawczy, równoważyć procesy biochemiczne organizmu tj. metabolizm, immunologię i energetykę.
    Mózg człowieka jest najbardziej tajemniczym narządem ludzkiego ciała. Poniżej szarej istoty mózgowej znajduje się tzw. istota biała,  w której mieszczą się jądra podkorowe i wzgórza centrali przekazującej impulsy.
Najistotniejszą umiejętnością hipnotyzera jest indywidualne dostosowanie techniki do danego pacjenta tak by go wprowadzić w trans hipnotyczny.
    Ogólnie można stwierdzić, że osoby łatwo ulegające hipnozie są zrównoważone psychicznie, łatwo się odprężają,  posiadają   zwiększoną  zdolność  do  koncentracji i zazwyczaj  uprawiają  różne  techniki  relaksacji
 i dzięki nim łatwiej docierają do podświadomości. Odnajdują klucze do szczęśliwego życia, do którego ma prawo każdy z nas. Długa jest droga, jaką przemierzył człowiek w poszukiwaniu szczęścia. Towarzyszyły mu na niej zaklęcia i magiczne rytuały, ciche modlitwy, litanie. Od początku świata człowiek poszukuje, oczekuje, ma nadzieję na znalezienie szczęścia. Szczęście jest ukryte w każdym z nas tak samo, jak intuicja, która jest pojęciem pokrewnym.. Chcąc mieć szczęście trzeba umieć przewidywać, czyli pobudzić intuicje, szósty zmysł, do którego mamy dostęp, a możemy go wzmocnić poprzez ćwiczenia i hipnozę. Hipnoza jest klinem, dzięki któremu możemy wejść w umysł i pomnożyć możliwości człowieka, w jego osobistym i zawodowym rozwoju. Nie ma takiej drugiej metody terapeutycznej, która sama skupiałaby tyle odkrywczych możliwości.


- dr A.K: "Dzisiaj będę mówił o trzech terminach, które są podobne, ale każdy z nich znaczy co innego. Hipnoza, hipnoterapia i autohipnoza. W mojej praktyce występują te trzy nazwy. Jestem jednym z nielicznych terapeutów, którzy łączą te dziedziny.
Hipnoza nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do osiągnięcia celu, oczywiście musimy go wcześniej zdefiniować. Wiemy czemu dany seans hipnotyczny ma służyć, co chcemy osiągnąć i to realizujemy.
Hipnozę jako samo zjawisko możemy stosować w każdej dziedzinie życia. Jeśli przyjmujemy hipnozę terapeutyczną, to nazywam ją hipnoterapią, gdzie wykorzystuję wszystkie techniki i możliwości związane z psychoterapią, psychoanalizą, a nawet biostymulacją, czy bioenergoterapią.
Jest wiele hipnoz. Zacznę od widowiskowej, estradowo – cyrkowej. Głównym założeniem – celem jest element zabawowy pokazu, przede wszystkim widowisko!. Wykorzystywane jest tu osłabienie pewnej części mózgu (płaty czołowe kory mózgowej), odpowiedzialnej za krytyczne myślenie.
Często, przed rozpoczęciem seansu podkreślam, że hipnoza nie jest snem fizjologicznym. Osoby poddające się hipnozie zdają sobie sprawę i wiedzą co się z nimi dzieje. Kiedy terapeuta uzyska stan pomiędzy jawą, a snem może przystąpić do programowania - kodowania związanego z problemem oraz wykonać psychoanalizę, którą na co dzień wykonuje każdy psycholog. W tym stanie, informacje łatwiej docierają do nieświadomości, gdzie działa podświadomość i nadświadomość.
Następuje uśpienie świadomego umysłu, czyli tzw. logiczno - analitycznego myślenia.
To już jest hipnoterapia, czyli hipnoza terapeutyczna. W dzisiejszych czasach hipnoterapia powiązana z psychoterapią osiąga duże sukcesy przy leczeniu :
*Chorób psychosomatycznych, zaburzeń psychoseksualnych, 
   oziębłości, impotencji, lęków, depresji, myśli   samobójczych
   i bezsenności, moczenia nocnego u dzieci, tików, bruksizmu.
*Uwalnianie z nałogów: alkoholu, tytoniu, narkotyków, hazardu.
*Redukcja zaburzeń odżywiania poprzez hipnozę: likwidacja  nadwagi,  
  otyłości,  bulimii i anoreksji.
*Wzmacnianie sił obronnych organizmu, pamięci i koncentracji.
*Regresja wieku, reinkarnacyjna, oraz progresja wieku.
Sam fakt wprowadzenia w hipnozę oczyszcza myślowo człowieka, powoduje wyciszenie. Usuwając nieprawidłowe myśli, likwiduje przyczyny zaburzeń seksualnych, pobudza sprawność w tej sferze życia. Jest to hipnoza terapeutyczna. Kolejną z hipnoz, to  hipnoza medyczna, przy której stosuje się zupełnie inne działania. Hipnoza medyczna ma zastosowanie w analgezji (znieczuleniu) przy zabiegach operacyjnych, tam gdzie nie można stosować narkozy i środków znieczulających.
W okresie I wojny światowej była ta metoda bardzo rozpowszechniona na frontach. Katalepsja, wyłączenie bólu z części ciała przy porodach, gdzie mogą wystąpić lęki lub inne powikłania. W stomatologii, przy znieczulaniu bardzo wrażliwych pacjentów.
Coraz częściej w moich kursach uczestniczą lekarze, a zwłaszcza stomatolodzy, którzy poszerzają swoją praktykę o dodatkowe techniki z udziałem hipnozy.
Zaznaczam, że jest różnica między hipnoterapią (hipnozą terapeutyczną), a hipnozą medyczną, chociaż obie mogą przynieść podobny efekt. Nie jest prawdą, że tylko lekarze powinni stosować hipnozę. Można ją używać w medycynie i w innych dziedzinach. Hipnoza jest dziedziną samodzielną, ponad podziałami. Hipnozę wykorzystuje się też w sporcie. Mam wielu pacjentów z wielu różnych dyscyplin sportowych np. kobieta bokser, żużlowcy, tenisiści itp. Hipnoza ogólnie wzmacnia odporność psychiczną, wyzwala rezerwy ukryte w podświadomości, wzmacnia motywację do treningów, wspomaga przebieg treningów zwiększając ich efektywność poprzez wizualizację w hipnozie i pokazanie sukcesu wprowadzając w tzw. progresję wieku, czyli przyszłość. Motywacja do zwycięstwa, przełamywanie stresów przed startem, w trakcie zawodów i po starcie. Wiadomo, że wcześniej odbyte kontuzje powodują traumy myślowe, które przez hipnozę zostają usunięte, a co najważniejsze za pomocą hipnozy wykrywamy źródła niepowodzeń i możemy usunąć program destrukcyjny.
Uważam, że nie ma dziedzin życia, których nie można by wspomóc hipnozą. Hipnoza to normalne, biologiczne zjawisko. Nie ma w niej żadnych rzeczy paranormalnych.
Jest w pełni bezpieczna pod jednym wszakże warunkiem,
 że dysponujemy rzetelną wiedzą na ten temat.
Polecam swoim pacjentom (klientom) autohipnozę czyli autorelaks w stanie alfa, teta. Często podkreślam, że metoda Silvy opracowana została na bazie starej metody autohipnozy, czyli autorelaksie. Josef Silva dodał kilka technik
 z wizualizacją oraz pobudzeniem prawej półkuli do udziału
w naszych codziennych zadaniach i obowiązkach związanych z nauką, pracą i załatwianiem codziennych obowiązków.
Hipnoza miała swój początek w świątyniach, gdzie była wykorzystywana przez kapłanów do sterowania masami wiernych. Do dzisiaj wykorzystywana przez różnego rodzaju guru, do pozbawiania woli swoich wyznawców, a tym samym zapewnia im władzę absolutną. Uważam, że głód wiedzy i zrozumienia rzeczy niezbadanych i niepojętych powinien dążyć w tym kierunku, żeby ten fenomen wykorzystać dla dobra człowieka. Jesteśmy rozumnymi istotami, które używają mózgu do zrozumienia nie tylko fizycznego wszechświata ale i jego aspektu duchowego.
    Z wykształcenia jestem również teologiem i dla mnie hipnoza jest nieodłączną dziedziną również sfery duchowej. Poprzez badania snu wnikamy w doświadczenia i wizje senne, gdzie doświadczamy różnych odczuć i emocji, posiadamy drugie ciało emocjonalne, astralne i duchowe, które wchodzi w interakcję z obiektami świata duchowego i wyższych istotności podczas, gdy rzeczywiste (fizyczne) ciało spokojnie leży i odpoczywa i pod wpływem pewnej substancji wydzielanej do krwi nasze mięśnie są sparaliżowane.
Osoby poddające się leczeniu hipnozą często zarzucają, że dotychczasowe metody leczenia nie przynoszą efektu, nie pomagają. Szczególnie w stanach depresji, załamania psychicznego narzekają, że medyczne leczenie jest uciążliwe, stwierdzają, że nie wierzą w medycynę akademicką, że poszukują metod w medycynie niekonwencjonalnej. I wtedy mam problem. Tłumaczę, że hipnoza nie należy do medycyny konwencjonalnej, czy niekonwencjonalnej. Hipnoza jest jedynie techniką, za pomocą której możemy dotrzeć do źródła powstania problemów, nawet rodzinnych i zawodowych.
Jestem doktorem medycyny naturalnej, i stwierdzam że w tej dziedzinie stosowanie hipnozy przynosi wspaniałe rezultaty. Wnoszę to po dotychczasowych efektach terapeutycznych.
W czasie studiów w Instytucie Psychologii w Riazaniu i Sankt Petersburgu w Rosji profesor dr Wiktor Kandyba zwracał szczególną uwagę na fakt istnienia ogromnej rzeszy hipnoterapeutów uważających że za pomocą hipnozy można wyleczyć wszystko. ”Jest to nieprawda” powtarzał prof. Hipnoza nie leczy, jedynie wzmacnia psychikę i ukierunkowuje człowieka
na pozytywne nastawienie do życia, sukcesu, zdrowia  i dobrego samopoczucia. Do dziś wspominam tego wielkiego rosyjskiego naukowca prof. Wiktora Kandybę, prezesa ds. medycyny naturalnej, przy UNESCO, który nas studentów nawoływał do pokory, przypominając, że hipnoza ma dwa bieguny. Może pomóc, ale
  w rękach nieodpowiednich ludzi o niskim morale lub małej wiedzy, może zaszkodzić.
 Hipnoza nie jest dziedziną medyczną i nie można wymagać od lekarzy jej znajomości, nie tylko w Rosji, w Polsce, ale też na całym świecie. Możemy dodatkowo pogłębiać wiedzę z zakresu hipnozy poprzez   studia nie tylko medyczne, ale z każdej innej dziedziny. Politycy, menadżerowie, pedagodzy, psycholodzy, działacze sportowi czy duchowni powinni poznać. Zresztą nie ma takiej dziedziny, gdzie nie można stosować hipnozy, także w celach zabawowych, choć zdecydowanie odradzam zabawy wykonywane przez amatorów. Powinien  to być wyłącznie hipnotyzer estradowy z doświadczeniem psychologicznym.
Opieram się na naukach Antoniego Messmera o magnetyzmie czyli fluidach - energetycznym oddziaływaniu na drugiego człowieka. Nie ma osób nie podatnych na hipnozę, są jedynie osoby, które trudniej reagują, tzn. nie potrafią się wyciszyć, zrelaksować. W takim przypadku trudniej dochodzi do synchronizacji prawej i lewej półkuli. Jak wiemy hipnoza jest środkiem do celu poszerzenia świadomości i osiągnięcia duchowej pełni. Umysł składa się z dwóch części: ludzkiej psyche, która cały czas zajmuje się analizą, logicznym myśleniem oraz nieświadomości, przyjmującej wszystko realne jako prawdę (bez analizy), czyli bez wewnętrznego cenzora.

I tu pomocna jest hipnoza. W tym stanie obniża się poziom świadomości, przez co treści myślowe mogą dotrzeć do potężnej sfery nieświadomości i tam ziścić nasze najskrytsze marzenia w każdej dziedzinie życia. Nie tylko zdrowia, dobrego samopoczucia, sukcesu życiowego i zawodowego, w miłości, w wyborze drogi życiowej, drogi sukcesu finansowego, zdobycia wiedzy, nauki, zawodu, który chcemy uzyskać. To już jest działanie osoby trzeciej, hipnotyzera, hipnoterapeuty (czy też hipnologa). Jak wynika obserwacji hipnoza działa na umysł człowieka, który w danym momencie musi znajdować się co najmniej w stanie alfa, a w celu programowania w stanie teta. Jest to stan, kiedy nasz umysł znajduje się w stanie szczególnej, wzmożonej aktywności na przyjmowanie sugestii podanych przez hipnoterapeutę lub hipnotyzera. Zaznaczam, że pomiędzy hipnotyzerem, a hipnoterapeutą jest znacząca różnica. Hipnoterapeuta zajmuje się jedynie terapią, a hipnotyzer hipnozą estradową, kryminalną, sportową, zabawową, biznesową, edukacyjną
i zbiorową. Natomiast hipnolog badaniem zjawisk hipnotycznych i innych zjawisk odmiennych stanów hipnozy, takich jak badanie stanów odmiennej świadomości, szczególnie badań 
związanych z UFO i innymi stanami świadomości, którymi ja również się zajmuje. Współpracuję od dawna
z różnymi organizacjami badającymi zjawiska tzw. nadprzyrodzone (dotychczas niewyjaśnione).
Podsumowując: Hipnoza jest stanem skupionej uwagi, który pozwala, jak podczas medytacji na bezpośredni kontakt z własną podświadomością. Zaznaczam, że osoba hipnotyzowana jest świadoma otaczającej ją rzeczywistości. Zwłaszcza w czasie terapii ten stan musi być przestrzegany i zachowany.
 W trakcie seansu dochodzi do synchronizacji prawej i lewej półkuli. Dzięki temu docieramy do najgłębszych warstw naszego umysłu, prawej półkuli wyobrażeniowej, która w normalnych warunkach jest dla nas niedostępna. Tam właśnie spoczywają wspomnienia
z każdej chwili naszego życia, którym mogą towarzyszyć emocje przeniesione
z dzieciństwa, zapomnianego urazu, czy też traumatycznego przeżycia.
W pierwszym seansie staram się odreagować, wyciszyć człowieka, oczyścić emocje, które towarzyszą mu w obecnym życiu i stanie: lęk, depresja, niepokój.
Lęk, przede wszystkim, a nawet lęk przed hipnozą może powstać, gdy wszystkiego się boimy. Staram się wyciszyć emocje oczyścić pamięć ze złych myśli. Bez tego nie można programować, wprowadzać żadnych indukcji, afirmacji. Jeśli jego pole informacyjne jest przepełnione emocjami, to te emocje są także w jego ciele, w tkankach, komórkach. Bo tam, w najdalszych zakątkach ciała pozostają informacje o danym zdarzeniu, a nawet genetycznych uwarunkowaniach.
Mózg dzieli się na prawą i lewą półkulę z czego prawa obejmuje 90% informacji, a lewa zaledwie 10%. Lewa zaś posługuje się językiem słownym. Jest to logika człowieka – czyli wychowanie, wykształcenie, religia, informacja, idea, sens życia i wiara. Z lewej półkuli możemy korzystać do 10 % i to jest bardzo duży wskaźnik. Są osoby i społeczeństwa które nie korzystają nawet z 2 %. Z kolei 10% populacji ludzkiej ma wrodzoną synchronizację pomiędzy obu półkulami mózgu. Są to osoby które równie łatwo posługują się lewą jak i prawą ręką. Za pomocą hipnozy możemy dotrzeć do naszej prawej półkuli, wyobrażeniowej. Prawa półkula mózgu człowieka posługuje się językiem czuciowym, obrazowym i nieświadomym oddziaływaniem natury – intuicja, wyobraźnia. Instynkty prawej półkuli dzielą się na trzy poziomy: 1. strach, 2. ochrona życia, 3. finanse.
Na strachu oparte jest nasze życie na ziemi i budowana dyscyplina. Dzięki niemu powstają urzędy, armie
 i budują się mocarstwa.
Drugi poziom to instynkt rozmnażania, czyli seks, miłość, rodzina, (zachowanie ciągłości gatunku)
Trzeci poziom: finanse – instynkt rządzenia – głód pieniądza, wiedza. Z tego wynika, że światem rządzi strach, seks i pieniądze i te trzy poziomy znajdują się w naszym umyśle w prawej półkuli. To one mają wpływ
na nasze istnienia na ziemi. To umysł poprzez mózg decyduje jak będziemy reagować.
Właściwe relacje między zewnętrznym, a wewnętrznym środowiskiem występują wówczas, kiedy dochodzi
 do prawidłowej wymiany informacji czyli synchronizacji prawej i lewej półkuli mózgu.
Pamiętam, że w okresie moich studiów w Moskwie w Instytucie Naukowym Psychologii i Moskiewskiej Szkole Hipnozy (w 2000- 2004 roku) – którego jestem absolwentem, przeprowadziliśmy eksperymenty i badania nad zjawiskiem hipnozy i zmian zachodzących w mózgu. Okazało się, że w prawej półkuli mózgu działa syndrom nieznanego zagrożenia, którego mózg nie może rozpoznać. Ma to związek
 z działaniami tajemnej siły, pod  jej wpływem mózg uruchamia obwód strachu, który dociera do świadomości
 i stawia cały organizm w stan gotowości, przygotowując
do walki lub ucieczki. Gwałtownie skacze ciśnienie krwi,
a gruczoły nadnercza zaczynają wydzielać adrenalinę. Ponadto do mózgu dostarczana jest noradrenalina, która podnosi jego czujność i powoduje zablokowanie ośrodków kontrolujących ruchy mimowolne. Wtedy człowiek zastyga w bezruchu, sztywnieje i wstrzymuje oddech.
Być może dlatego nasza podświadomość broni się przed hipnozą estradową jako nagłym zdarzeniem wywołanym przyczynami zewnętrznymi. Wiara w moce nadprzyrodzone jest w nas głęboko zakorzeniona tak, że rozwój wiedzy  i kultury ma niewielki wpływ na zanik lęku przed czarami. Terapia hipnozą dociera do prawej półkuli mózgu i wycisza lęk, doprowadza
do synchronizacji lewej i prawej półkuli mózgu,
harmonizuje psychikę człowieka,  oraz   uświadamia przyczynę lęku i problemu. W tym momencie, tak ważna jest psychoanaliza, za pomocą której usuwa się wszelkie zaburzenia psychiczne. Jest to tzw. regresja hipnotyczna, która należy do znanych technik psychoanalitycznych. W każdym z nas tkwią uśpione wspomnienia wielu wcieleń, które mają również wpływ na nasze obecne życie.
To zjawisko nazywamy regresją reinkarnacyjną. Stosuję ją wchodząc w sferę duchową hipnotyzowanego. Regresja reinkarnacyjna swoim działaniem sięga ponad wyznania religijne i kulturowe nie naruszając osobistych uczuć religijnych, co jest bardzo ważne w terapii. Nikomu nie udowadniam istnienia, czy też nieistnienia reinkarnacji.
Moja terapia sięgająca sfery duchowej nie ingeruje w osobiste uczucia. Jestem w tym czasie przewodnikiem, pomocnikiem w rozwiązywaniu problemu.
Czy doznania reinkarnacyjne można uznać za terapię? Oczywiście, jest to terapia bardzo ważna, bo tam poszukujemy rozwiązań, które
są przyczyną w obecnym życiu różnych powikłań życiowych, z którymi nie możemy sobie poradzić. Często po pierwszym seansie hipnozy słyszę stwierdzenia pacjentów: "ale ja nie spałem - wszystko słyszałem co Pan mówił". Wówczas ponownie muszę tłumaczyć,
że hipnotyzowany słyszał to co dla niego nie wygodne i nie jest do końca świadomy tego co działo się w hipnozie. Dowód na to jest prosty. Uczestnicy seansu oceniają czas przebywania w tym stanie na 15 - 20 minut, podczas gdy seans trwa z reguły 45 minut lub dłużej. To złudzenie można wytłumaczyć ciągłą, świadomą kontrolą nad życiem, w ciągu dnia i nocy. Miałem taką pacjentkę, która śniła, że nie śpi
 i rzeczywiście rano budziła się niewyspana, bo takie były jej myśli. Hipnoza zmienia sposoby myślenia, reagowania i działania tak, że osoby po seansie inaczej reagują, są spokojne, wyciszone, z większym poczuciem własnej  wartości.
Podsumowując:  podczas hipnozy psychika wraca do równowagi, a podświadomość pokazuje nam obraz związany z jakimś ważnym, czasem tragicznym wydarzeniem, któremu towarzyszyły emocje i traumatyczne przeżycia.
Stosując hipnozę możemy  nieść pomoc w tak niekonwencjonalny i prosty sposób.
Bardzo wiele cudownych i nagłych uzdrowień powstaje na skutek dotarcia do problemu tkwiącego w umyśle człowieka i emocjom odkładającym się w ciele fizycznym jako tzw. blokady organiczne.

Rozmowę z dr Andrzejem Kaczorowskim przeprowadził mgr Jarosław Nowak
Copyright by dr Andrzej Kaczorowski,

Artykuł umieszczony na stronie: www.psychotronika.pl/hipnoza

 

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Fragment artykułu z wydawnictwa “INFORMED” 

"HIPNOZA WYZWALA OPTYMIZMPoczątek formularza

Hipnoza ma korzystny wpływ na psychikę człowieka, wyzbywa z negatywnych emocji, lęku, strachu, traumatycznych przeżyć i wypadków w których była utrata przytomności, a nawet nastąpiła amnezja ( niepamięć ). O wpływie optymizmu na zdrowie człowieka rozmawiamy dzisiaj z doktorem Andrzejem Kaczorowskim, hipnoterapeutą, prezesem Dolnośląskiej Izby Uzdrowicielskiej we Wrocławiu

- Czy trzeba wierzyć w hipnozę?

- Oczywiście wiara pomaga. Przykładem jest wiara w siebie, w swoje możliwości, zdolności, umiejętności. Osoby wierzące w siebie tzw. Optymiści darzą dużym zaufaniem swój organizm, nie poddają się chorobie, szybciej zdrowieją i nabierają sił. Silna wola człowieka pozwala na pokonanie nawet nieuleczalnych chorób. Takie przypadki medycyna określa jako cudowne uzdrowienia. Optymiści poprzez pozytywne myśli mobilizują układ odpornościowy i mechanizmy obronne, które mamy w swojej psychice.

- A co z pesymizmem?

- Z pesymizmem jest inaczej. Pesymiści łatwo poddają się problemom życiowym, chorobom i częściej załamują się psychicznie. Na lęk, pesymizm, przygnębienie organizm reaguje spadkiem odporności ogólnej. W medycynie wyodrębniono tzw. choroby psychosomatyczne, wywołane przez przeżycia psychiki. Możemy tu wymienić: choroby układu krążenia, układu pokarmowego, choroby reumatyczne, astma oskrzelowa, bóle głowy, kręgosłupa a nawet nowotwory. Dzisiejsze czasy sprzyjają rozwojowi takich chorób.

Słaba psychika, współzawodnictwo we wszystkim, szybkie tempo życia, dążenie do osiągnięcia jak najwięcej w jak najkrótszym czasie, niecierpliwość, nadmierna pobudliwość, irytacja, brak relaksu - to wszystko powoduje, że ludzie żyją w przedłużającym się stresie, w stanie nadmiernej czujności, w nieustannej gotowości do obrony.

- Jak wtedy zachowuje się organizm?

- Wówczas organizm reaguje jak w stanie zagrożenia życia i nieustannej walki. Informacja o zagrożeniu jest przekazywana z mózgu poprzez układ nerwowy i hormonalny do narządów wewnętrznych. Podwyższa się adrenalina i noradrenalina. W organizmie następuje wzmożone bicie serca, kurczenie naczyń krwionośnych, podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, zwiększenie wydzielania potu i śliny i napięcie mięśni. Utrzymanie takiego stanu wyczerpuje organizm, osłabia wszystkie funkcje i mechanizmy obronne. Dlatego hipnoza jest właściwą terapią żeby odwrócić procesy już zaistniałe w organizmie. Wzmacnia system odpornościowy organizmu, usuwa blokady energetyczne i pobudza optymizm. W sumie stanowi to skuteczną obronę przed postępującą degradacją odporności systemu psychicznego człowieka. Hipnozę zalecam również stosować profilaktycznie, żeby zwiększyć odporność na problemy życiowe. Optymiści mają się lepiej!

Koniec fragmentu artykułu z „Informed” Wrocław . Luty 2002 rok  

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Fragment artykułu z Miesięcznika Medycznego Nr 7 (10) sierpień 2002

 

Homeopatia i Hipnoza w walce z nałogami

W walce z nałogami dobrze jest łączyć dwie terapie: homeopatię i hipnozę. Hipnoza wzbogaci nas w twarde przekonanie: jestem dzielny i dam sobie radę z piciem (paleniem, narkotykami itp.). Jej afirmacje uaktywnią w organizmie siły samoobronne. Homeopatia pomaga nałogowcom oczyścić się z gromadzonych przez wiele lat toksyn i osłabia ochotę na używki. Obie terapie są naturalne i uzbrajają w nową energię do zdrowego życia.

 

Dr Zofia Górnicka - Kaczorowska

Każdy nałóg jest szkodliwy dla naszego zdrowia, każdy jest też wtórnym objawem problemów psychicznych. Palą, piją i zażywają narkotyki te osoby, które mają kłopoty z przystosowaniem się do wymogów życia codziennego, Nie potrafią nawiązać zdrowych kontaktów z ludźmi i podtrzymywać więzi. Nie chcę nikogo oszukiwać: walka z nałogami jest bardzo trudna, ALE JEST MOŻLIWA! Moje wieloletnie doświadczenie lekarskie pozwoliło mi wypracować kilka sposobów terapeutycznych. Na początek muszę powiedzieć, że pierwszym etapem leczenia jest chęć pacjenta do pozbycia się nałogu. W przypadku pacjentów tzw. „opornych" trzeba zastosować sugestie zdrowotne - w postaci zachęt a nie straszenia. Straszenie zwykle daje negatywne rezultaty. Tę chęć rezygnacji z nałogu wzmocni wstępne OCZYSZCZANIE organizmu. Przy oczyszczaniu może zmniejszyć się głód psychiczny i fizyczny, który towarzyszy wszelkim nałogom. A to już jest pierwsze wspomaganie leczenia. System oczyszczania dobiera się w homeopatii indywidualnie, przepisany lek także dotyczy konkretnego pacjenta. W pierwszej fazie leczenia nałogowcy otrzymują leki, które uaktywnią i wzmocnią obciążone toksynami organy wewnętrzne: płuca, nerki, wątrobę, trzustkę i jelita. W tym czasie podaję też pacjentom leki homeopatyczne mające za zadanie uspokoić system nerwowy, który z powodu nadmiaru używek przeżywa nieustanną huśtawkę: od pobudzenia do ospałości. Po oczyszczaniu zaczynamy rzeczywistą WALKĘ z nałogiem. W homeopatii każdy nałóg i każdy pacjent ma swój lek. Narkomania dopracowała się nawet kompleksowej terapii i chcę dodać, że bardzo skutecznej. Przy leczeniu każdego z nałogów chętnie korzystam z różnych dodatkowych terapii: rodzimych ziół, ziół chińskich i hipnozy. W tym przypadku (…) dobrze jest skorzystać z seansu sztucznie wywołanego snu z afirmacjami zdrowotnymi. przed i po leczeniu. Naturalne leki homeopatyczne nie tylko dodają sił organizmowi w walce z toksynami i zmniejszają chęć na używki. Pomagają też łagodniej znosić codzienny stres, a więc pacjent rzadziej ma ochotę sięgać po sztuczne uszczęśliwiacze.(…)

 

 

 Dr Andrzej Kaczorowski

Nałogi najczęściej są formami rytuałów, które mają nam pomóc w walce z codziennymi problemami. Hipnoza jest znakomitą terapią, która wspomaga leczenie i pozbywanie się powodów nałogów - problemów psychicznych. Pomaga zwalczyć utarte złe nawyki, wyjść z kolein, w które wprowadziły nas stresy i lęki. Warto wiedzieć, jak hipnoterapia tłumaczy i pomaga leczyć nałogi. Wymieńmy najczęstsze z nich.

 

 

Alkoholizm wiąże się z zahamowaniem rozwoju osobowości i energii twórczej. Energia życiowa nałogowca idzie w picie, w „zaczarowaną Wodę", która ma rozwiązać za nas wszystkie problemy. Nikt tak po prostu nie pije bez przerwy, całymi dniami. To zbyt upokarzające. Zawsze jest jakiś powód: Zawsze jest jakiś powód: agresja wobec siebie ( reakcja na przeżycia z dzieciństwa ), brak zaufania do siebie i złe kontakty z innymi. Po alkoholu poznajemy naszą postawę wobec siebie, Pojawiają się w nas roszczenia terytorialne; alkohol przytępia gry umysłu, zabija wyobraźnię, powoduje emocjonalną burzę i ucieczkę w znieczulenie. Hipnoza pomaga w wywoływaniu wstrętu i odrazy do picia, osłabia objawy abstynencyjne i wpaja wzmocnienie motywacji do rzucenia nałogu.

Narkomania jest najczęściej objawem złego samopoczucia w otoczeniu, to skutek nadopiekuńczości rodziców, ale także jałowości i bezuczuciowości kontaktów. Niektórzy psychologowie uważają, że narkomania jest jednym ze skutków utraty wiary w tradycyjne wzorce rodzinne (troskliwa matka, ojciec-autorytet). Narkomania jest wyrazem potrzeby powrotu do łona matki (po zażyciu narkotyków podobno odczuwa się takie wrażenia); narkotyk wzywa do pustki, jest miękkim kokonem nicości, skokiem w próżnię, trwałą drzemką; przedawkowanie,, złoty strzał" - to marzenie o ponownych narodzinach, zwycięstwie życia nad śmiercią, przełącznik, który ma uratować, ale najczęściej zabija. Narkomani to ludzie zwykłe bardzo uczuciowi, „drągi" mają im pomóc odczulić tę nadwrażliwość. Podczas hipnozy pacjenta należy przekonać, że „droga w narkotyki" to zła metoda na stawienie czoła światu, że ten sam efekt można osiągnąć poprzez koncentrację, pracę z wyobraźnią, wzmocnienie chęci poznawczych.

Palenie papierosów to zastępcza czynność uspokajająca (zamiast np. ssania kciuka). Czasem rozwiązaniem jest uświadomienie pacjentowi, że zaczął palić w wieku kilkunastu lat, bo chciał być dorosły, a teraz już nie musi nikomu tego udowadniać. Rzucenie palenia jest łatwiejsze niż stan po rzuceniu (sugestie abstynencyj- ne tu są konieczne). Do tego też dołącza się afirmacje zdrowego oddechu i odżywiania, aby pacjent nadmiernie nie przytył. W ostatnich, latach coraz częściej zgłaszają się do mnie pacjenci z mniej typowymi nałogami: hazardowym i komputerowym. Hazard nałogowy to zwykle kompensacja kłopotów seksualnych (chcę zwyciężyć gdzie indzie/). Skłonność do ryzyka to też brak wiary w wartości, brak poczucia korzeni i stabilizacji. Hazard to podświadome karanie siebie za bałaganiarskie życie. U ludzi o braku pewności istnieje tzw. przymus przegrywania - to także kara zadawana sobie (karzemy się za grę, choć w rzeczywistości wina tkwi w czymś innym). W hipnozie dochodzi się przyczyn tych restrykcji wobec siebie, wzmacnia się samoocenę i chęć do ustabilizowania życia.

 Komputeromania zaczyna dotyczyć już dzieci i powoduje zaburzenia osobowości. Cierpiący na nią ludzie nie potrafią się koncentrować, mają kłopoty z nauką, świat widzą w postaci „rozdrobnionej papki". Mają coraz większe problemy z kontaktami międzyludzkimi, spłycają się ich uczucia, wszelkie doznania stają się naskórkowe. Hipnoza pomaga zakodować informację, że komputer jest przydatnym narzędziem a nie realnym światem.

 

Fragment artykułu z „Miesięcznika Medycznego”. Nr 7 (10) sierpień 2002r

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Fragment z artykułu p.t. „Hipnoza to dobra broń w walce z alergią” Wydawnictwa „Znane i nieznane” nr 19 jesień 2003

Hipnoza to dobra broń w walce z alergią

Dr Andrzej Kaczorowski: Alergia, uczulenia i poważniejszy ich skutek - astma - to wskazówki, ze nasz organizm nie do końca potrafi pozytywnie reagować na świat zewnętrzny. Alergie pobudzane są i pogłębiane przez alergeny, czyli czynniki wywołujące uczulenie, uaktywniające w naszym ciele przeciwciała. One zaś z kolei - w postaci broni - prowokują kaszel, katar, łzawienie i wysypki. Alergenami są przede wszystkim pyłki, kurz, składniki jedzenia czy nawet zapachy. Jednakże tymi czynnikami pobudzającymi chorobę mogą być również przykre doznania psychiczne. Z tego leż powodu alergia - i jej gorszy skutek: astma - zaliczona została do chorób psychosomatycznych. Cóż to oznacza? Otóż leczenie alergii powinno łączyć terapię ciała i duszy. Hipnoza zajmuje się bezpośrednio kojeniem problemów duszy, pośrednio zaś wpływa na stan ciała Ukojona dusza oznacza bowiem silniejsze i wytrzymalsze ciało.

Lęk może wywołać alergię Lęk, strach, obawa to uczucia, które powodują zmiany w organizmie, myślach i zachowaniach. Poddając się tym stanom emocjonalnym jesteśmy pewni, że towarzyszyć nam one będą zawsze wtedy, gdy natkniemy się na rzeczy lub sytuacje, które te lęki spowodowały. Wszyscy jednak wiemy, ze nie uda się umknąć ich na zawsze. Specjaliści twierdzą, że lęk ma swoje granice. Może osiągnąć tylko pewien poziom i jego działanie zacznie opadać. Większość z nas jednak nie potrafi przeżyć bezpośredniego starcia z zagrożeniem, by stwierdzić, że "strach ma wielkie oczy". Większość z nas po prostu się wycofuje i cierpi dalej. Nagromadzenie skutków lęków i cierpienia osłabia nie tylko psychikę, ale także ciało. Choroby "z przestrachu", "z wewnętrznej wojny z samym sobą" to najpopularniejsze przyczyny uczuleń i alergii. Alergia zatem należy do typowych schorzeń psychosomatycznych, przy leczeniu których z powodzeniem stosuje się hipnoterapię.

Hipnoza koi zapamiętane dramaty To właśnie przyczyny psychiczne leżą u podstaw choroby zwanej alergią. W dramatyczny sposób - w postaci różnego typu ataków - ujawniają się na dwa sposoby. Po pierwsze; organizm może reagować na silniejsze bodźce zewnętrzne tak, że tracą moc jego najsłabsze narządy. Wtedy szkodliwym czynnikom poddają się np. zatoki, oczy, skóra. Po drugie: silne przeżycie psychiczne i szok po nim następujący notują w pamięci okoliczności, kiedy dramat nastąpił. Podświadomość zapisuje ulotne zjawiska, które stanowiły scenerię wydarzenia. Zapamiętujemy, jako część szokującego zjawiska, kolory, zapachy, a nawet kwiaty czy owoce. One mogą już trwałe skojarzyć się z tragicznym wydarzeniem i - gdy pojawią się przyszłości - tę pamięć przywracać. Spróbuję to zilustrować przykładem z życia. Małe dziecko jest świadkiem kłótni rodziców. Dorośli krzyczą na siebie, a nawet dochodzi da obelg i bójki, Dziecko jest przerażone. Jego mały, do tej pory bezpieczny świat, nagle rozpada się na kawałki. Oczy dziecka notują tę sytuację i wszystkie jej refleksje zapisują w podświadomości, Dziecko widzi nie tylko rozwścieczonych rodziców, ale także np. czerwone róże w wazonie. Po jakimś czasie (nawet kilku latach), w sytuacji kryzysowej, ten obraz powraca, Czerwone róże -znak dramatu - mogą wywoływać bóle głowy i oczu, katar, a nawet wysypkę. Hipnoza łagodzi złe skojarzenia Zwróćmy uwagę na to, co bywa najsilniejszym alergenem. Pomidory, truskawki, żółta papryka, jajka na twardo, siano a także czekolada.

Wśród alergenów dominują kontrastowe kolory: czerwień, żółć, pomarańcz. Czekolada zaś to częsty popularny na całym świecie lek po dramatycznej sytuacji: "zjedz, szybko się uspokoisz". Skojarzenia z psychiką są tu nadzwyczaj jaskrawe. Bywa jednak, że nie potrafimy skojarzyć faktu, że owe róże czy czekolada zapisały nam się w pamięci jako symbol rozpadania się bezpieczeństwa. Kiedy staną się trwałym alergenem wtedy zwykle leczymy skutki uczulenia. Łagodzimy wysypki duszności, katary sienne i zapalenia oczu Przyczyny jednak pozostają, ukryte, a przez to choroba wciąż tkwi w nas i czeka na osłabienie, by w pełni swych objawów znów się pojawić. Na takie dolegliwości znakomitym lekiem jest hipnoza.

W czasie seansu hipnotycznego dochodzi się właśnie do przyczyn dolegliwości Obudzona pamięć podświadoma ponownie przywołuje scenerię dawnego dramatu i można go rozszyfrować, zanalizować i wytłumaczyć. Wróg rozpoznany nie jest już ukrytym strachem. Z pomocą hipnoterapeuty sami .tłumaczymy sobie okoliczności i skutki sytuacji, która zburzyła nam nerwy. Po kilku seansach czerwone róże czy siano będą nam przypominać zupełnie normalne - miłe lub prozaiczne - sytuacje. Ślady dawnej pamięci zostały poddane świeżemu zrozumieniu. Jak działa hipnoza, by ulżyć alergikom Hipnoza równoważy stan naszej duszy. To ta wewnętrzna walka może objawić się właśnie chorobami alergicznymi.Współczesne badania wykazały, ze nadmiar toksyn, które w czasie alergii zalegają w naszym organizmie, powoduje wzrost wibracji związanych z elekromagnetyką ciała. Owe wibracje u alergików maja. podwyższone wartości i im dłużej pacjent im podlega tym choroba staje się poważniejsza. Zadaniem hipnozy jest wyciszanie nadmiernych emocji, a tym samym łagodzenie wibracji. Ogranicza to zakres i siłę ataków alergicznych. Alergia jest najczęściej wynikiem nieprawidłowego oczyszczania organizmu. Ten szkodliwy proces także może być spowodowany zaburzeniami w psychice, np. nadmiernym przywiązaniem do rzeczy materialnych, czyli po prostu skąpstwem. Zmiana nastawienia, nauczenie się w hipnozie sztuki pozbywania się rzeczy lub spraw zbędnych to ciekawy i skuteczny sposób terapii odtruwającej. Innym ciekawym sposobem terapii hipnotycznej jest sugestia, aby pacjent oczyma duszy śledził własny obieg krwi i powoli go w myślach oczyszczał. To nie jest działanie "siłą wiary", lecz od dawna stwierdzony fakt. że hipnoza pomaga lepiej ukrwić, czyli odżywić, zablokowane czynnikami chorobotwórczymi organy. W przypadku alergii przydatne są. sugestie wzmacniające wątrobę i nerki. Terapeuta pozwala nawiązać uczuciowy kontakt z naturą, która staje się dla pacjenta bardziej przyjazna. A tym samym przestaje być alergenem lub działa w sposób znacznie łagodniejszy. Hipnoterapeuci korzystają chętnie z rozmaitych starych metod terapeutycznych, które przynosiły ulgę pacjentom. Astmy i alergie od wieków leczono w., pomieszczeniach podziemnych przykładem jest choćby Wieliczka. Odpowiednio zaaplikowany cykl sugestii, w czasie których opisuje się stalaktyty, zimne i rześkie powietrze oraz lekki smak soli może na dłuższy czas nie dopuścić do pojawienia się ataku Wiele popularnych zaburzeń psychicznych (w tym przyczyny alergii) powstaje z jakiegoś uczuciowego niedoboru. Alergia może wystąpić po śmierci osoby bliskiej lub po zerwaniu z nią stosunków w czasie dramatycznej kłótni. Hipnoterapeuta nie może uzdrowić bezpośrednio przyczyn tego poczucia straty, ale za pomocą afirmacji w czasie sztucznego snu może doprowadzić do stanu, że pacjent pogodzi się z rozstaniem lub doprowadzi do pojednania.

To banalna prawda: aby człowiek był zdrowy to musi żyć w prawidłowy sposób. Prawidłowo jeść, uprawiać sporty, czerpać przyjemność z poznawania każdej nowej chwili i każdego człowieka. To sytuacja idealna. W rzeczywistości tę "normalność" zawsze nam coś blokuje. Dłuższa blokada w wypełnianiu funkcji życiowych i korzystaniu z życia powoduje choroby, także alergie. Afirmacje hipnotyczne są specjalnie przygotowane do tego, by tryb życia każdego pacjenta zmienić na lepszy i zdrowszy.

Koniec fragmentów artykułu z pisma „ ZNANE I NIEZNANE” nr 19 jesień 2003 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Artykuł ukazał się w Kwartalniku „Wszystko dla zdrowia”. Wrocław – Dolny Śląsk nr 3/2002

 

 

 

HOMEOPATIA I HIPNOZA W LECZENIU NADWAGII

 

Wszyscy ludzie marzą o zgrabnym wyglądzie. Każdy z nas, czy to kobieta, czy mężczyzna chciałby widzieć się szczupłym i zgrabnym. Teraz, na wiosnę odkrywamy swoje ciała i często widzimy nadmiar. Dlatego warto zadbać o siebie i zrzucić zbędne kilogramy obciążające nasz organizm. O tym, jak to zrobić bezpiecznie opowiedzą nam dzisiaj specjaliści: lekarz medycyny ogólnej, homeopata, irydolog, dr Zofia Górnicka – Kaczorowska oraz znany hipnoterapeuta dr Andrzej Kaczorowski.

 

Thumbnail of file:///C:/Documents%20and%20Settings/All%20Users/Dokumenty/Piotr/Hipnoza/park/zgk.jpgZofia Górnicka: Nadwaga to duży problem. Dlatego leczenie nadwagi zaczynamy od gabinetu lekarskiego. Lekarz zleci wykonanie dodatkowych badań, zmierzy ciśnienie krwi i zaleci odpowiednią dietę. Leczenie homeopatyczne, przy nadwadze polega na podawaniu leku konstytucjonalnego, czyli dobranego do danej osoby i ewentualnie preparatu, który zmniejsza chęć na pokarmy tłuste, słodycze i na niepohamowany apetyt oraz zmniejszające go – lęki i napięcia. Należy wziąć pod uwagę, że chroniczna nadwaga, to nie tylko mniejsza sprawność, ale także skłonność do zwyrodnień stawowych, chorób kośćca, układu krążenia i metabolizmu. W przypadku chorób związanych z wagą ciała (nadwaga, bulimia, anoreksja) zalecam działanie zespołowe: homeopatia, hipnoza, masaż i odpowiednio dobrana dieta. Seans hipnotyczny ma za zadanie wyciszyć emocje i zablokować chęć nadmiernego spożywania pokarmów. Ważnym elementem takiej kuracji jest fakt, że odbywa się ona pod kontrolą lekarza.

 

Andrzej Kaczorowski: Terapia hipnozą przynosi  duże sukcesy w leczeniu nadwagi, także wtedy, gdy kilka innych kuracji nie dało żadnych pozytywnych rezultatów. Nadmierny apetyt (jak potocznie określamy potrzebę jedzenia) – objadanie się, często wiąże się z rozczarowaniami, konfliktami, stresem, lękiem, brakiem akceptacji samego siebie lub samotnością oraz innymi przyczynami natury psychicznej. Hipnoza wzmacnia naturalne impulsy wysyłane przez organizm, dzięki czemu budzi się w nas cudowna świadomość dbania o własne ciało. Sugestie hipnotyczne powodują zmiany niezbędne do uczynienia ciała szczupłym, zdrowym i atrakcyjnym. Staje się to znacznie ważniejsze niż jedzenie niezdrowych pokarmów. W kompleksowym odchudzaniu hipnoza odgrywa dużą rolę. Wyzbywa z negatywnych emocji: lęku i strachu oraz nawyków i przyzwyczajeń, jakie mogły powodować objadanie się i przyrośnięcie na wadze. Działa na podświadomość tak, że wszystkie procesy biochemiczne, którymi zawiaduje umysł wracają do równowagi. Naturalne instynkty (instynkt apetytu, odkładania się pokarmu w postaci tłuszczu, spalania zmagazynowanej energii oraz kontroli wagi) powracają do równowagi. Wówczas organizm, we właściwym czasie spala zgromadzoną energię w postaci tłuszczu i zapobiega ponownemu odkładaniu. Bardzo często stosujemy u pacjenta regresję wieku. To pozwala wyciszyć emocje tkwiące często w dzieciństwie, powodując chęć ochrony, zasłony za grubym pancerzem np. grubszą warstwą tłuszczu. Stosując progresję wieku wysyłamy umysł pacjenta w przyszłość. Tam pokazujemy mu, jak wspaniale będzie wyglądać po zastosowaniu kompleksowego odchudzania. Dzięki temu jego psychika przyzwyczaja się do swojego nowego wyglądu i będzie robić wszystko, żeby taki obraz zrealizować. Pozytywne nastawienie do terapii pozwala na szybsze uzyskanie dobrego efektu. Wtedy podświadomość zaczyna kontrolować wagę, jak również apetyt i odkładanie się substancji zapasowych w postaci tłuszczu. Hipnoza działa na podświadomość tak,  że wszystkie procesy biochemiczne wracają do równowagi. Dzięki hipnozie zostają wzmocnione wszystkie naturalne impulsy wysyłane przez organizm. To sprawia, że do normy wraca nie tylko apetyt, ale także zmysł smaku i powonienia. Jeśli równocześnie zadbamy o ciało i psychikę, to powrót do zdrowia, czyli przywrócenie dla danego ciała odpowiednich wartości będzie najtrwalsze.

 

Artykuł z kwartalnika „Wszystko dla zdrowia” Wrocław – Dolny Śląsk Nr 3 / 2002

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Artykuł umieszczony w Internecie: www.ndw.v.pl 

 

REINKARNACJA W HIPNOZIE
Autor: Dr Andrzej Kaczorowski


 

DR ANDRZEJ KACZOROWSKI: Spełniam życzenie Czytelników i od tego numeru zaproponuję coś niemal sensacyjnego - opowiedziane w czasie hipnozy przeżycia pacjentów z ich poprzednich wcieleń. Często prosiliście Państwo o bardziej szczegółowe informacje na temat hipnozy regresyjnej (cofanie wieku nawet do pierwszych minut życia), reinkarnacyjnej (cofanie do poprzednich wcieleń) i progresyjnej (wychodzenie pamięcią w przyszłość). Wszystkie te typy hipnoz wydają się zjawiskami niemal sensacyjnymi... i takie są. Nie chcę nikogo przekonywać, że w czasie seansu hipnozy cofającej pamięć pacjenta w czasie, mamy do czynienia ze zjawiskiem stuprocentowo rzeczywistym. Jednak po latach przeprowadzania takich seansów czuję, że mam do czynienia z jakiegoś typu rzeczywistością. Sam jestem do niej przekonany. Czy Państwo przyjmiecie to podobnie? Zobaczymy... Ten tekst jest zapisem prawdziwego seansu. Jest on także pierwszą z cyklu opowieścią o tym, co w czasie sztucznie wywołanego snu pacjenci opowiadają o swoich poprzednich bytach na Ziemi (oczywiście, nie ujawniam danych pacjentów). Zapewniam, że moje seanse tego typu są rzeczywiście sensacyjne. A więc zapraszam w inną rzeczywistość, taką, która zdominowała obecne życie wspominających osób.

W poprzednim wcieleniu była faszystką

Pacjentką była 17-letnia Aleksandra (imię zostało zmienione). Hipnoza z cofaniem wieku wydała jej się ostatnim ratunkiem na głębokie wyobcowanie ze świata własnego środowiska. Dziewczyna czuła obezwładniający lęk przed ludźmi i przed szkołą. Miała depresję i tak nasiloną fobię szkolną, że skierowano ją na indywidualne nauczanie. Pacjentka nie czyta książek - to bardzo ważna informacja! Terapię zacząłem od hipnozy regresyjnej.

Regresja wieku - cofam pamięcią wstecz do dzieciństwa.

Terapeuta: - Ile masz teraz lat?

Pacjentka: - Dziesięć. Czuję lęk i nie chce mi się żyć.

T. - Co się dzieje? Gdzie jesteś?

P. - Mama boi się i próbuje mnie pociszać. Tata krzyczy, przeklina... ma nóż. Mam dosyć wszystkiego i siebie (pacjentka jęczy).

T. - Gdzie czujesz ból?

P. - W głowie. Proszę tatę, żeby mi oddał nóż, bo nie panuje nad sobą. (...) W szkole wszyscy patrzą na mnie z nienawiścią, chcą mnie poniżyć, wszyscy tylko patrzą, jak pani mnie zapyta i widzą, jak dostaję tików nerwowych, robię się czerwona i jestem roztrzęsiona. (...) Próbuję ojcu wytłumaczyć, żeby się nie bał, że Pan Bóg mówi inaczej, że nie to jest najważniejsze; mama mi wpaja cały czas religię do głowy, chce żebym z nią chodziła do kościoła co niedzielę. Nie pozwala mi interesować się ezoteryką, uważa, że to jest złe, że to jest związane z diabłem i okultyzmem. (...). Interesuję się tym trochę, ale nie wiem, czy mam w to wierzyć (płacz i jęk).

Aleksandra bardzo się boi, żeby ojciec nie popełnił samobójstwa. Kocha go, współczuje mu, że jest psychicznym wrakiem. Kiedy cofnąłem ją do życia płodowego, okazało się, że nie chciała się urodzić. Gdy matka była w ciąży zajmowała się roznoszeniem ulotek i żyła w strachu, że zostanie aresztowana. Dziewczyna opowiada, że tak się zapierała, iż matka przy porodzie czuła straszny ból i lęk. Aleksandra też.

T. - Czego się boisz?

P. - Czuję niepokój, nie wiem, jak będzie na zewnątrz. Jest krew czerwona, jakaś błona, żyłki - dziwne takie, płynę do przodu, ale nie chcę (krzyczy). Dobrze mi jest w środku. Ciągną mnie na siłę. Lekarz wyciąga po mnie ręce, próbuję się wycofać, zapieram się. Mama krzyczy, bo bardzo ją boli... Lekarz już mnie ma w rękach i podnosi do góry - jestem cała (krzyczy), mama mnie przytula, czuję ulgę.

Teraz następuje terapeutyczne oczyszczenie (katharsis).

Relacje rodzinne dziewczyny z dzieciństwa i przeżycia są makabryczne, trudno je opisać! Oto co mówi o zabawach z dzieciństwa:

T. - Boisz się dzieci?

P. - Nienawidzę ich!!! Boję się ich (krzyk).

T. - Lubisz lalki?

P. - Nie. Przypominają mi kobiety z obozu, można z nimi robić, co się chce.

Okazało się, że w latach szkolnych Aleksandra została brutalnie potraktowana przez kolegów siostry. Jej pierwsze doświadczenie erotyczne było tak dramatyczne, że poczuła też obrzydzenie do swojego późniejszego chłopaka. Sugeruję jej uspokajające afirmacje.

Regresja reinkarnacyjna - cofam pamięcią jeszcze głębiej, do poprzednich wcieleń.

T. - Zobacz swoją przeszłość. Kim jesteś?

P. - Jestem Niemką, wysoką kobietą, blond włosy i niebieskie oczy, w jakimś apartamencie w górach. Wiem, że to jest Bawaria w Niemczech przed drugą wojną światową. W pokoju jest również mężczyzna w mundurze SS.

Meżczyzna jest przystojny, całuje ją. Ona ma 31 lat. Szczegółowo mówi, że jest narzeczoną esesmana; miejscowość to Oberhausen, a dom to Lebensborn ("źródło życia"). Jest Niemką, wyjechała daleko od rodziny. Przegląda właśnie przy biurku plany polityczne, które dał jej narzeczony.

P. - Moja matka jest bardzo ładna. Zajmuje się wychowywaniem młodzieży w hitlerjugend. Indoktrynuje i wychowuje w duchu narodowosocjalistycznym. Ja mam takie same poglądy.

T. - Pozbywaj się następnych emocji, opisuj dalej.

P. - Widzę koniec wojny, same gruzy... Czuję ból i przerażenie, nie chcę, żeby upadła III Rzesza. Myślę o popełnieniu samobójstwa. Mój narzeczony walczy gdzieś w okolicach Monachium. Mnie wcześniej przydzielono do ważnego zadania - do jakiegoś obozu koncentracyjnego Dachau.

T. - Na czym polega twoja praca w obozie?

P. - Na wysyłaniu kobiet do komór gazowych. Wcześniej każę im się rozbierać i iść do łaźni. Razem z dwoma koleżankami golimy im głowy.

T. - Co teraz robisz?

P. - Jesteśmy z koleżanką przy wejściu do jednego z baraków, patrzymy na więźniarki, jest świt. Jest nocny apel. Niektóre są senne, okładamy je pejczami. Kopiemy je jak biegną, padają w błoto i na kamienie. Krzyczymy "schnell"!!! (rzeczywiście krzyczy). Lubimy się znęcać nad tymi ofiarami! Koleżanka zapalonego papierosa przykłada do piersi jednej z więźniarek, ta wrzeszczy z bólu. Daje mi też papierosa i mówi "zabaw się z nimi trochę". Robię to samo na innej więźniarce. Cieszy mnie, że ona płacze z bólu. To niezła zabawa.

T. - Co się dzieje z tym obozem?

P. - Kiedy czujemy, że zbliża się koniec wojny, odjeżdżamy ciężarówkami. Dużo więźniarek jeszcze zdążyliśmy rozstrzelać i wysłać do komór gazowych. Pchałyśmy tam ile się dało... Zapędzamy po 30-50 osób, zamykamy ciężkie betonowe drzwi i przez mały otwór wrzucamy gaz cyklon B. Jak wiemy, że już wszystkie nie żyją to otwieramy. Dużo ciał jest poskręcanych i w takich dziwnych pozach, dużo osób jest przy drzwiach, na pewno chcieli je otworzyć, mają pianę na ustach i powychodzone oczy.

T. - Co się dzieje z ciałami?

P. - Inne więźniarki muszą je na takich jakby wózkach powrzucać do pieca krematoryjnego.

Dziewczyna nie lubi tej pracy, ale "to jej obowiązek i rozkaz i robi to dla dobra Rzeszy". Widzi też rozstrzeliwanie i apele poranne. Widzi mnóstwo krwi i śmierci.

T. - Zobacz teraz jak kończysz swoje życie?

P. - Jestem wśród gruzów, znajduję pistolet. Jestem ubrana w jakąś brązową koszulę i czarną spódnicę, to jest forma munduru, buty wojskowe, przepaska ze swastyką na ramieniu. Rozpaczam nad końcem Rzeszy, nie mogę uwierzyć, że przegrywamy wojnę, chcę walczyć za ojczyznę. Wolę popełnić samobójstwo, niż dostać się do niewoli. Szyby powybijane, tynk na meblach... Jestem w ruinach tego pokoju, przykucam, jestem zrozpaczona, trzęsę się i płaczę, nie wierzę, że tak to się kończy! Biorę tę broń, wkładam sobie do ust i strzelam. Nie szkoda mi, bo wiem, że robiłam dobrze, nie chcę żyć po upadku Rzeszy, takie życie byłoby nic nie warte.

T. - Co się dzieje dalej?

P. - Tryska dużo krwi i padam. Widzę z góry moje martwe ciało. Do budynku wchodzą żołnierze angielscy, widzą mnie martwą. Widzę wszystko z góry: ogień, zgliszcza, popioły, dym, plamy krwi. Żal mi, że to się tak skończyło. Jako duch gdzieś lecę. Gdzieś w przestrzeń, ale nie chcę zostać i patrzeć na to wszystko, nie chcę się jednak oderwać od ziemi. Krążę nad tymi terytoriami.

Dziewczyna w ciemności zobaczyła świetlisty tunel. Poszła w kierunku światła. Zobaczyła duchy wrogich jej zmarłych osób. Czuła ich złe spojrzenia. Nie mogła znaleźć swojego ducha-przewodnika.


W następnym seansie zastosowałem hipnozę progresyjną i okazało się, że Aleksandra w wieku dorosłym znów będzie... faszystką. Snuje też ponure wizje dla przyszłej Polski i Europy. Czy hipnoza pozwoli jej pozbyć się apokaliptycznych wizji śmierci i klęski?


 

REINKARNACJA W HIPNOZIE Cz.II
Powtórzony los w następnym wcieleniu
Autor: Dr Andrzej Kaczorowski


W części pierwszej tej pasjonującej opowieści z prawdziwego życia, czytelnik dowiedział się o tym, co wynikło podczas seansów hipnozy regresyjnej (cofania wieku wstecz) i reinkarnacyjnej (cofania w poprzednie wcielenia), którym poddałem młodą dziewczynę. 17-letnia Aleksandra nie mogła sobie znaleźć miejsca w życiu, miała depresję, fobię szkolną, cierpiała na lęki i bezsenność. W czasie sztucznie wywołanego snu widziała siebie, jako Niemkę - morderczynię z obozów koncentracyjnych. Gdy wojna się kończyła i zobaczyła wojska angielskie, strzeliła sobie w głowę. Gdy jej dusza odchodziła od ciała widziała krew i pożogę. W dalszej kolejności - podczas terapii - zastosowałem hipnozę progresywną (sięganie pamięcią w przód, to forma intuicyjnego jasnowidzenia). Oto dalszy zapis seansów z tą pacjentką.

Aleksandra w czasie hipnozy reinkarnacyjnej znalazła się nagle jakby w "przestrzeni między życiami". Widzi wrogie spojrzenia duchów, wielu z nich to jej ofiary. Nikt nie wyciąga pomocnej dłoni.

Terapeuta, Andrzej Kaczorowski: - Czy widzisz swojego przewodnika?

Pacjentka: - Jest gdzieś daleko. Przygląda mi się, tak jak wszyscy.

T: - Zobacz, jak wracasz do obecnego życia. Co czujesz?

P: - Rodziców nie wybieram, jest mi to przeznaczone - za karę, za to, że zabijałam ludzi i nie sprzeciwiałam się zabijaniu. Mam cierpieć i czuć lęk.

T: - Co czujesz, kiedy poznałaś swoje poprzednie wcielenia?

P: - Czuję, że mam misję związaną z poprzednim życiem, że mam uczestniczyć w polityce.

Progresja wieku - przesunięcie pamięci pacjentki w przód (forma hipnotycznego jasnowidzenia).

T: - Zobacz swoją przyszłość. Co się dzieje?

P: - Mam założyć jakąś organizację, jakieś zabronione stowarzyszenie. To ma być neonazistowska organizacja. Ma dążyć do powstania IV Rzeszy� Mam 26 lat, jestem na jakimś zgromadzeniu, przemawiam do młodych ludzi.

T: - Gdzie to jest?

P: - We Wrocławiu. Miasto jest większe, nowocześniejsze, rozbudowane, wysokie szklane wieżowce, dużo zieleni i czysto. W pewnym stopniu Wrocław jest pod administracją niemiecką - dawni właściciele odzyskali utracone majątki. Jest dużo mniejszości niemieckiej, dużo Niemców przyjeżdża z głębi Niemiec, zamieszkują tutaj.

T: - Zobacz, gdzie przemawiasz.

P: - To jest wielka oświetlona sala, długi stół, przy którym siedzą młodzi ludzie. Wiszą flagi ze swastykami, wisi taki orzeł jak w III Rzeszy� Tak, znam tego orła� Oddajemy mu hołd i śpiewamy różne pieśni wojskowe. To młodzież niemiecka i pół-polska, pół-niemiecka. Ludzie, którzy się zobowiązali służyć ideologii. Chcemy rozwiązać kwestię żydowską i zdominować Europę, cudzoziemców i kolorowych. Jeśli to konieczne - usunąć!

T: - Zobacz teraz, jak wygląda Polska.

P: - Niemcy i Francja tworzą unię wewnętrzną w Unii Europejskiej i występują z UE. To samo Luksemburg i Szwajcaria, tak samo się zastanawia Anglia, czy się do nich nie przyłączyć� Polska jest prawie niemiecka. Nasza organizacja jest bardzo liczna, kilka tysięcy ludzi do niej należy. Chodzimy na wielkie manifestacje i starcia zbrojne, atakujemy domy Rumunów i Cyganów. Przez okna rzucamy koktajle Mołotowa. Wrocławska synagoga "Pod białym bocianem" ulega prawie całkowitemu zniszczeniu, nasi ludzie podpalili ją w nocy. Żydzi zostali wykluczeni ze wszystkich ważniejszych stanowisk życia społecznego i polityki. Prawie cała władza jest w rękach Niemców. Jest porozumienie między Niemcami i Polakami; Niemcy obiecali nam nowe technologie, unowocześnienie wojska�

T: - Jakie są mundury policji?

P: - Takie zielone, a na czapce coś jakby słońce. To są niemieckie mundury. Policji polskiej jest mało i jest podporządkowana niemieckiej. Nam się to podoba, że Niemcy chcą zdominować Polskę całkowicie. Do postępu potrzebny jest jeden silny wódz, dyktator.

T: - Czy jest ktoś taki?

P: - U nas w organizacji jest wielu chętnych silnych, prężnych ludzi i będzie się właśnie toczyła walka o to. Ja zajmuję się propagandą, w prasie i w mediach. Jestem mężatką i nie mam dzieci.

W dalszej progresji wieku Aleksandra miała 30 lat i czworo dzieci.

P: - Stwarzam własny oddział organizacji dla dzieci i młodzieży, to żeński oddział. Organizacja nazywa się "Nowa droga". Mam teraz 38 lat, jestem bardzo bogata, mój mąż jest politykiem i Niemcem.

Aleksandra opowiada, że w tym życiu umrze właśnie w wieku 38 lat.

P: - To chyba kara za tamto�

Rozmowa z Aleksandrą


- Czy pamiętasz coś z przeżyć w hipnozie?

- Pamiętam trochę góry, tunel i złe twarze duchów. W nocy one mi się nie śniły, ale po seansie śnił mi się deszcz. Poczułam się jakby oczyszczona. I - to takie dziwne - ale zaczęłam się teraz lepiej uczyć, nawet pozaliczałam egzaminy� Lepiej wszystko zapamiętuję.

- Z czego wynika twoja sympatia do Niemiec?

- Ojciec tam się urodził (dop. w rzeczywistości jej ojciec urodził się w niemieckim obozie), razem oglądaliśmy filmy wojenne po niemiecku, lubiłam mundury. Do tej pory to lubię - to nawet fascynacja. Podoba mi się ten typ urody - blondyni o niebieskich oczach. Nie zwiedzałam jeszcze żadnego obozu koncentracyjnego, ale chciałabym zobaczyć. Myślę, że to nieprawda, że z ludzi robili mydło i coś obijali ludzką skórą. To jest przesada, to Żydzi coś takiego rozpowszechniają. Teraz na 18 urodziny chciałabym pojechać do Niemiec. Zresztą pojechałam tam już sama na cały dzień, mama nawet o tym nie wie.

- Powiedz mi, wierzysz w reinkarnację?

- Tak.

- Czy czujesz, że w poprzednim wcieleniu mogłaś mieszkać w Niemczech?

- Tak, już dawno to czułam. Nawet sny takie miałam. Sny, że w czasie wojny, a nawet wcześniej chodziłam na wiece i przemówienia. Tłumy wiwatujące, a ja z nimi! Nawet widziałam Hitlera, miałam też sen, że rozmawiałam z Ewą Braun i Himmlerem.

- Czy miałaś sny z negatywnymi emocjami?

- Nie, one były raczej przyjemne.

Artykuł umieszczony w Internecie na stronie: www.ndw.v.pl  

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ksiażka pt. HIPNOZA I SEN wydana przez "Studio Astro" z Białegostoku.
Autorem książki jest najwybitniejszy polski hipnolog - hipnoterapeuta - dr Andrzej Kaczorowski


Hipnoza jest jedną z najciekawszych metod relaksu i terapii. Dzięki wprowadzeniu pacjenta w stan hipnozy, można wzmocnić w nim wszystkie siły, które pomagają zdrowo żyć, łatwo kontaktować się z ludźmi i bez strachu uczyć się nowych rzeczy. Odpowiednio zastosowane afirmacje hipnotyczne wyzwalają optymizm, pogodne spojrzenie na przyszłość, ułatwiają osiągnięcie celów życiowych. Nie ma takiej drugiej metody terapeutycznej, która posiadałaby tyle odkrywczych możliwości, pozwalając uzyskać potężną moc umysłu i przy tym byłaby całkowicie bezpieczna.

Ta książka to doskonały przewodnik po hipnozie, obalający jej mity i błędne wyobrażenia. To również wspaniały poradnik przedstawiający techniki hipnozy, relacje terapeuty z pacjentem oraz praktyczne jej zastosowanie.

Książka jest rekomendowana przez Światową Akademię Nauk Duchowego Uzdrawiania i Leczenia, przez Naczelną Izbę Uzdrowicielską w Polsce oraz przez National Federation of Spiritual Healers of Poland jako bestseller z zakresu praktycznej hipnozy.

 

 

Fragment:
Inspiracją do napisania tej książki są dotychczasowe doświadczenia w mojej praktyce z podświadomością za pomocą hipnozy, która oczywiście jako sama w sobie nie jest terapią, lecz narzędziem służącym do wprowadzenia w stan odmiennej świadomości. Popularnie określa się hipnozę jako sen, z tym, że jest to sen hipnotyczny, w którym pacjent słyszy, reaguje na wszystkie polecenia i posłusznie je wykonuje. Zaś w czasie snu naturalnego - osoba śpiąca nie reaguje na żadne bodźce zewnętrzne. Sen jest cudownym stanem, doceniamy jego wartość dopiero wówczas, kiedy nie możemy spać. Sen jest ważny nie tylko dla naszego samopoczucia, ale przede wszystkim dla naszego zdrowia.

Hipnoza jest podobnym stanem do snu, dzięki któremu możemy wejść w umysł (czyli odmienny stan świadomości) i pomnożyć możliwości, wartości, zdolności człowieka w jego rozwoju osobistym i zawodowym. Nie ma takiej drugiej metody terapeutycznej, która posiadałaby tyle odkrywczych możliwości, pozwalając uzyskać potężną Moc umysłu - energię w najbardziej korzystny i kontrolowany sposób tkwiącą w naszej podświadomości.
W poszukiwaniu innych stanów świadomości ludzkość od zarania dziejów zapuszczała się w doznawanie czegoś więcej niż percepcja zmysłowa.
Gdy technika nie była jeszcze rozwinięta, człowiek sięgał do wyobraźni i intuicji, za które odpowiada prawa półkula mózgu. W XX wieku nauka i technika doprowadziły u człowieka do przewagi aktywności lewej półkuli mózgu odpowiedzialnej za logiczne rozumowanie ze szkodą dla strefy duchowej.
Odmienne stany świadomości to takie stany, w których wyciszamy naszą logikę i percepcję zmysłową, dopuszczamy do głosu wyobraźnię, intuicję. Niektórzy nazywają to szóstym zmysłem lub głosem duszy.
Nauka zwykle zajmuje się tylko tymi zjawiskami, o których wie, że powinny występować. Mimo wielu odkryć i wynalazków sfera ludzkiej psychiki w swojej lwiej części wciąż ukryta jest w cieniu i nie poddaje się istniejącym narzędziom badawczym.
Psychologia dopiero w XIX wieku zaczęła odkrywać podstawy świadomości i znalazła dowody na istnienie psychiki pozaświadomej. Wcześniej ludzi wykazujących ponadnormalne zdolności lub umiejących je pobudzać u innych, posądzano o obłęd, opętanie, szataństwo, czary a nawet zbrodniczość. Szamani, kultury plemienne, uzdrowiciele i poeci - tylko oni, jako osoby nieco dziwne, mieli prawo sięgać w głąb cienia, który dziś nazywamy podświadomością. Ich słowa mogły leczyć, inicjować, umożliwiać kontakt z siłami nadprzyrodzonymi. Arabskie przysłowie mówi: Ciasną jest klatką ciało dla ptaka mej duszy. Ciało okazało się ciasną klatką dla wielu badaczy na świecie.
Dzięki poznaniu zjawiska odmiennych stanów świadomości pojawił się cały wielki rynek towarów. Reklama, która zasadza się na trzech fazach: relaks, koncentracja, sugestia. Ale też muzyka o jednostajnie wystukiwanym rytmie, dekoracje dyskotek z błyskającymi rytmicznie światłami, holografia (i inne nowe dziedziny sztuki) dająca złudzenie istnienia innych przestrzeni, nowe filmy, które każą skupiać wzrok na jednym centralnym punkcie. Wszystko to mieści się w granicach zjawisk hipnotycznych. Sama hipnoza jednak wielu osobom wciąż wydaje się tajemnicza i budzi lęk. Tymczasem może być ona - i coraz częściej jest - obiecującym narzędziem do dyspozycji sztuki uzdrawiania. Światły człowiek powinien ją zatem poznać.

Hipnoza jest terapią, która wzbudza coraz większe zainteresowanie naukowców, nie tylko tych, którzy z jej pomocą chcą uśmierzać ból. To dobrze, bo każdy sposób na udzielanie pomocy ludziom chorym jest cenny i powinien być badany.
Jest także terapią, której nadal towarzyszą mity, lęk i wiele nieporozumień. To zrozumiałe o tyle, że wszystko, co dotyczy naszej psychiki może budzić liczne wątpliwości. To także dobrze, bo działania w sferze psychiki lub duszy powinny być traktowane z największą ostrożnością.
Ta książka to przewodnik po hipnozie, czyli sztucznie wywołanym śnie i stanach do niej podobnych. To także poradnik, jak i gdzie można te techniki sprawnie wykorzystać, aby ludzie mogli bez lęku korzystać z potencjału swojej wiedzy, wyobraźni i chęci poznawania.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zamówienia:  www.hipnoza.wroclaw.pl/

                       www.medycynanaturalna.wroclaw.pl

                       www.studioastro.pl/studium/ 

Dół formularza

 

 

 

 

 


 

ZAPRASZAMY DO CENTRUM MEDYCYNY NATURALNEJ

 GABINETU HIPNOZY I HIPNOTERAPII ORAZ

          DO GABINETÓW PRAKTYKI LEKARSKIEJ,

Dr Zofia Górnicka– Kaczorowska, lekarz medycyny ogólnej, homeopata i irydolog.

   

ADRES GABINETU:

 

CENTRUM MEDYCYNY NATURALNEJ
ul. Małachowskiego 11
(obok dworca PKP)
53-501 Wrocław
tel. 071-717-17-69
kom. 0601 99 70 17